Friday, 13. July 2007, 00:30:03
W poprzednim odcinku zapowiedziałem, że pokażę jak z jednego kota zrobić i rękawiczki, i kołnierz. Skłamałem, rzecz jasna, z kota robi się kisiel.
***
Muszla jaka jest każdy wie. Występowanie muszli to osobny, dość rozległy w dziejach temat. Dziś jednak muszla najcześciej występuje nad morzem. A jeszcze częściej, niż najczęściej w nadmorskich ubikatorach. A najbardziej najczęściej w damskich, nadmorskich ubikatorach. To rzecz nie tego bloga jednak. Bloga, blogu. Bloga.
Zatem do muszli ze szpinakiem potrzebujesz:
- muszli
- szpinaku
- czosnku
- papryki
- cebuli
- masła
- mąki
- jajka
- sera białego marki feta
- sera żółtego
- wody, dobrze gdyby była, dzięki niej będziesz miał szansę ugotowac makaron i/lub pozmywać
- pieprzu, soli i takie takie
- rosołu dnia następnego (o tym dalej - niewymagane)
KROK 1. Kroimy paprykę drobno. Wraz z drobno posiekaną cebulą podsmażamy. Dusimy szpinak wraz z wyciśniętym czosnkiem. Jeśli szpinak jest świeży (niemrożony) dobrze byłoby gdyby został posiekany bez miłosierdzia.
KROK 2.Do duszącego się szpinaku dodajemy świecącą fetę kosmicznego pochodzenia. To towar trudno dostępny. Raczej z
Pewexu, niż z Bomi. Rozumiem to doskonale i zapewniam, że jeśli użyjesz zwykłej fety, to będzie równie smaczne (lub niesmaczne).
Dodajesz podsmażoną paprykę i cebulę. Jajko. Bazylia - ja lubie, dodaję. I pieprzysz. Dobrze, solidnie.
Wszystko mieszasz.
KROK 3. (w przerwie)Jest dobrze gdy makaron jest ugotowany. Jest źle gdy ugotowany nie jest. Jest źle gdy jest ugotowany za mocno. Jest źle gdy przywiera do dna. Jest źle gdy się rozwala. Ale gdy gotujesz muszle zawsze jest tak, że nawet jeśli dodasz łyżkę (lub dwie) oliwy, to i tak, i tak się kilka muszli musi rozpaść, porwać, przywrzeć, przedziurawić się wzajemnie. Te podarte i zdewastowane muszle świetnie odnajdą się w rosole dnia następnego.
KROK 4.Gdy już wszystko zostanie dobrze wymieszane, a masa nabierze przecudnej urody charakteru jednolitego...
...możesz rozpuścić powoli 2 łyżki masła (na sos beszamelowy)... ale powoli, bo sos zrobiony zostanie za chwil kilka.
KROK 4.Ugotowane na lekko twardo (bez przesady, ja tam nie lubie walczyć z makaronem jak go zjadam) muszle napychamy (Jeśli chcesz się poczuć nieco bardziej kozacko: myśl, że 'faszerujesz') przygotowaną masą (farszem). Dzielnie układamy je w naczyniu. Jest dobrze gdy naczynie jest żaroodporne. Jest źle gdy żaroodporne nie jest. Jest dobrze, gdy nie napchasz zbyt dużo szpinaku do muszli. Wtedy lekko zaciskając zamkniesz ją, a dzięki temu będzie bardziej soczysta. Pyszna znaczy. Z resztą, co ja o obchodzeniu się z muszlami tłumaczył będę.
KROK 5. (sos beszamelowy)Do rozpuszczonego masła wsyp mąkę (2 łyżki masła, zatem 2 łyżki mąki) i dzielnie mieszaj, do specyfiku powoli dolewaj mleka, ciągle mieszaj. Unikaj zglucenia. Gdy masa zacznie się zmieniać w glut w panice zdejmij ją z ognia (w panice - podkreślam). Mieszaj dzielnie, może dolej mleka? Mieszaj i dolewaj mleka (w sumie ok. 1 szklanki, ale to kłamstwo, bo nie wiem ile trzeba dolać - zawsze leję z butelki). Gdy zmieni się w przecudnej urody lekko zgęstniałą alabastrową ambrozję - jest gotowe. (Gdy uznasz, że jest gotowe, a nie przypomina alabastrowej ambrozji - olej to - jest gotowe.)
KROK 6.Polej równomiernie muszle. Posyp serem. Wrzuć do piekarnika na trochę czasu. Temp: 150-180 st.C
Na ile czasu? Nie wiem. Skąd mam wiedzieć? Nie mierzę. No, aż będzie gotowe. 20 min.?
KROK 7. Wyjmij muszle z piekarnika. Górale mówią na to duchówka.
Myślę, że są gotowe do zjedzenia.
Smacznego.
(dobrze jak jedzenie wygląda ładnie, a nie jak tutaj.)
(nie przepraszam za kiepską jakość zdjęć, zatłuścił mi się obiektyw, to nie był przypadek, tak chciałem

)
A JUŻ W NASTĘPNYM ODCINKU:
...wraz z Adasiem i Pawłem (i kto tam będzie jeszcze chciał) pokażemy jak przy pomocy dwóch butelek o pojemności 700ml, kliku mniejszych rzeczy i ogrodowych grabi...
...zbudować w domu radziecki KOSMODROM...