Skip navigation

Lost password? | Help

Praca, Praca za granicą

Informacje ze świata pracy

Poznański Volkswagen wstrzymuje produkcję

Poznańska fabryka Volkswagena wstrzymała dziś produkcję. Przestój potrwa do środy włącznie. Załoga nie będzie pracować także w ostatnim tygodniu lutego.

Lokaty bez podatku. Zgodził się na to związek zawodowy, z którym po negocjacjach, zarząd spółki podpisał porozumienie - powiedział Radiu Merkury, Piotr Danielewicz, rzecznik Volskwagena w Poznaniu. Związkowcom zależało, by nie doszło do zwolnień wśród pracowników zatrudnionych na stałe i by nie ingerowano w wynagrodzenie zasadnicze. Na czas przestojów załoga zgodziła się wziąć zaległe urlopy.

Fabryka nie będzie jednak mogła przedłużyć umów z większością osób, zatrudnianych przez Agencję Pracy Tymczasowej. Stanowili oni do tej pory około 10 proc. pracowników.

Wpływ na sytuację w fabryce Volkswagena ma kryzys finansowy i drastyczny spadek zamówień. Jeśli sytuacja będzie się pogarszać, związek i zarząd spółki wznowią rozmowy.

Będzie ubezpieczenie wypadkowe od umów na zlecenie

Resort pracy proponuje, aby pracodawcy obowiązkowo ubezpieczali od chorób i wypadków pracowników, których zatrudniają na umowę zlecenie. Związki zawodowe pomysł popierają. Zdaniem pracodawców natomiast może on graniczyć liczbę zleceń albo przynajmniej spowodować obniżenie wynagrodzeń.

db trio deutsche bank Deutsche Bank PBC wydłuża do 31 marca dostępność lokaty db Trio – innowacyjnego rozwiązania depozytowego, stanowiącego połączenie trzech lokat terminowych o okresach 1, 6 oraz 12 miesięcy w ramach jednego produktu.

Propozycję wprowadzenia obowiązkowych składek na ubezpieczenia wypadkowe od wszystkich umów zlecenia zawiera projekt zmian do ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, autorstwa ministerstwa pracy. Projekt już został skierowany do pierwszego czytania w Sejmie. W uzasadnieniu projektu resort pracy twierdzi, że wprowadzenie obowiązku ubezpieczenia wypadkowego od zleceń leży w interesie ubezpieczonych, którzy przecież mogą doznać wypadku także poza siedzibą firmy. Tymczasem - według obecnych przepisów - jeśli pracują na zlecenie, nie mają szans na odszkodowanie.

Pracodawcy i związkowcy podkreślają, że nie dostali projektu z resortu pracy i nie mogli wyrazić do niego, w odpowiednim czasie, swojej opinii. Mimo to związkowcy go popierają. Natomiast pracodawcy mają wiele zastrzeżeń, które zamierzają przedstawiać zarówno w Komisji Trójstronnej, jak i w Sejmie.

Obecnie ubezpieczenie wypadkowe opłacane jest od umów o pracę. Nie obejmuje zleceń oraz umów o świadczenie usług, chyba że są one wykonywane w siedzibie pracodawcy. Składka wynosi od 0,67 proc. do 3,6 proc. pensji pracownika, i może być różna w różnych firmach. Jej wysokość zależy od tego, czy pracodawca wprowadza ulepszenia poprawiające warunki pracy, ile osób zatrudnia (im więcej, tym wyższa składka), jaki jest profil działalności firmy (im bardziej ryzykowna praca, tym wyższa składka). Składkę płaci pracodawca, który przekazuje ją do Funduszu Ubezpieczeń Wypadkowych nadzorowanego przez ZUS.

"Objęcie składką wypadkową dodatkowej grupy osób, a jak szacuje ZUS byłoby ich ok. 70 tys., jest formą dofinansowania budżetu państwa kosztem pracodawców" - mówi PAP ekspertka PKPP Lewiatan Małgorzata Rusewicz.

Zaznacza, że koszty tego "dofinansowania" poniosą przede wszystkim firmy specjalizujące się w sprzedaży bezpośredniej, np.kosmetyków zatrudniające na zlecenie akwizytorów, agentów ubezpieczeniowych i finansowych, windykatorów. Jak podkreśla ekspertka Lewiatana "często są to ludzie, którzy innej pracy znaleźć nie mogą i zlecenia na pośrednictwo są dla nich jedynym źródłem utrzymania".

"Podwyższanie kosztów pracy na zlecenie zniechęci wiele firm do zatrudniania akwizytorów, a przynajmniej zmusi je do ograniczenia ich liczby, szczególnie w sytuacji kryzysu gospodarczego" - podkreśla Rusewicz.

Lewiatan oszacował koszty wprowadzenia obowiązkowego ubezpieczenia wypadkowego od umów zlecenia. Wynika z nich, że jeżeli obejmą one grupę prawie 70 tys. zł, a taką liczbę wskazuje ZUS, to przyjmując, że osoby pracujące na zlecenie zarabiają najniższą pensję krajową czyli niecałe 1300 zł, ich pracodawcy będą musieli odprowadzić rocznie od 7 mln do 35 mln zł składki na ubezpieczenie wypadkowe. Przy zarobkach na poziomie średniej krajowej, tj. ok. 3 tys. zł, kwota ta wyniesie od 16 mln do 85 mln zł.

Również Konfederacja Pracodawców Polskich jest przeciwna pomysłowi resortu pracy. Zdaniem KPP, przy zleceniu nigdy nie będzie można jednoznacznie stwierdzić, czy do wypadku doszło w związku z pracą czy poza nią.

"Obowiązkowe ubezpieczenie wypadkowe przy umowach zlecenia będzie prawem, które da się wyegzekwować wyłącznie jeśli chodzi o składki. Uzyskanie odszkodowania będzie prawie niemożliwie" - mówi ekspertka KPP Bogna Nowak-Turowiecka i podaje przykład akwizytora kosmetyków który jedzie na ryby z przyjacielem i oferuje mu zakup perfum dla żony. Wracając, doznaje wypadku i występuje o odszkodowanie.

Według Nowak-Turowieckiej, w takich sytuacjach ZUS zawsze będzie starał się kwestionować, że miał miejsce wypadek przy pracy. Tymczasem, jak podkreśla ekspertka, na zlecenie można pracować w różnych miejscach i w różnym czasie.

Natomiast zdecydowanie przychylni wprowadzeniu obowiązkowych ubezpieczeń wypadkowych od zleceń są związkowcy. Zdaniem rzeczniczki NSZZ "Solidarność" Marty Pióro, "każdy pracownik powinien być ubezpieczony od nieszczęśliwego wypadku, niezależnie od formy zatrudnienia".

Zdaniem eksperta "Solidarności" ds. ubezpieczeń Henryka Nakoniecznego, "pracodawcy sami powinni dbać o ubezpieczanie pracowników od wypadku przy pracy".

"Gdy dochodzi do nieszczęścia, a ubezpieczenia wypadkowego nie ma, firma ponosi tak wysokie koszty, że nie raz bankrutuje. W czasie kryzysu pracodawcy powinni szczególnie o tym pomyśleć, zamiast tłumaczyć kryzysem niechęć do płacenia składki na ubezpieczenie wypadkowe" - powiedział PAP Nakonieczny.

Również Andrzej Strębski z OPZZ uważa, że obowiązkowe ubezpieczenia wypadkowe osób pracujących na zlecenie są konieczne.

"Przez ostatnie lata wielu pracodawców celowo zatrudniało coraz więcej osób na zlecenie zamiast na umowę o pracę, chcąc obniżyć koszty swojej działalności. Te obniżki nie powinny jednak obejmować kwestii związanych z bezpieczeństwem pracowników, więc jak najszybciej trzeba to zmienić" - powiedział Strębski.

Ci zwalniają, ci zatrudniają

Nie wszystkie firmy zwalniają. Są sektory, które ciągle zwiększają zatrudnienie i prowadzą rekrutację. według "Gazety Wyborczej" powstanie w tym roku 100 tys. nowych miejsc. Niemal od ręki zatrudnienie powinno znaleźć 33 tys. osób.

Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych podaje, że dzięki sfinalizowanym już projektom w tym roku pracę znajdzie ponad 15 tys. osób. Kolejne 77 projektów ma przynieść 20-25 tys. dodatkowych miejsc pracy. Wiele zagranicznych firm jest gotowych przenieść działalność do Polski, bo złoty ciągle jest tani (np. producent komputerów Dell, zatrudni od 400 do 1 tys. osób, firma przeniosła się z Irlandii). Innym przykładem jest Indesit, producent sprzętu AGD, którzy zamierza zamknąć zakład w Turynie i przenieść się do Polski. Przyjmować do pracy na pewno będzie wojsko, a także banki np. Alior Bank w tym roku zatrudnił 250 osób, w najbliższych miesiącach chce przyjąć jeszcze 600. Podobne plany mają m.in. Allianz Bank i UniCredit w Szczecinie (450 osób).

śmietanka z lokaty w mbanku mBank zachęca Klientów oraz ich znajomych do wspólnego spijania wysoko procentowej śmietanki z mLOKATY rekomendacyjnej.

Pracę można znaleźć w sektorze budżetowym. Urzędy w całym kraju proponują nawet tysiąc miejsc pracy. Największe nabory prowadzą warszawski ratusz czy urząd marszałkowski na Podlasiu ( zamierzają przyjąć w sumie 250 osób). Eksperci twierdzą, że ci którzy mieli zwolnić pracowników, już to zrobili. Według nich wiadomości z rynku pracy nie powinny być już tak bardzo pesymistyczne.

"Pierwsze, bardzo silne uderzenie kryzysu mamy już za sobą. Ci, którzy mieli zwolnić - mam tu na myśli eksporterów - już to zrobili. Teraz bezrobocie będzie rosło w dużo słabszym tempie, a pozytywne wiadomości będą to rekompensowały. I będzie ich coraz więcej" - powiedział gazecie dr Bohdan Wyżnikiewicz, wiceprezes zarządu Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.

Rolnicy będą mogli ubiegać się o kredyty preferencyjne

Minister rolnictwa Marek Sawicki poinformował że rolnicy w ciągu kilku najbliższych dni będą mogli ubiegać się o kredyty preferencyjne.

Rolnicy będą mieli do wyboru 12 linii kredytowych między innymi na: realizację inwestycji, zakup gruntów rolnych, utworzenie lub urządzanie gospodarstw, zakup nieruchomości.

W ocenie Marka Sawickiego opóźnienia z uruchomieniem kredytów miały charakter administracyjny. Jak podkreśla banki do ostatniej chwili zwlekają z podpisaniem aneksów i umów ponieważ liczą na lepsze warunki w zakresie obsługi tych kredytów. Minister przypomina, że nie tylko banki mają ciężko, ale też ciężko mają rolnicy. Jago zdaniem, wreszcie te przeszkody administracyjne zostaną usunięte i w najbliższych godzinach te kredyty zostaną udostępnione rolnikom.

Gorączka złota w mBanku mBank zachęca Klientów do zakładania lokaty strukturyzowanej, której zysk zależny jest od umiarkowanego wzrostu cen złota. Od 10 do 23 marca br. trwa subskrypcja na 6-miesięczną LOKATĘ strukturyzowaną Gorączka Złota.

Minister rolnictwa Marek Sawicki podkreśla, że w tej chwili rolnicy potrzebują też pieniędzy na bieżącą działalność. Rolnicy teraz kupują nawozy sztuczne, materiał siewny, potrzebują pieniędzy na wznowienie produkcji wiosną, ale też na pewno realizowane są inwestycje w hodowli trzody czy bydła. Sawicki zwraca uwagę na to, ze mimo kryzysu rolnicy chcą inwestować i dlatego potrzebne jest im wsparcie.

Kredyty preferencyjne dla będą oprocentowane na poziomie 2 %.

Księgowy skazany za molestowanie

33-letni księgowy "o dobrej opinii w miejscu pracy" został skazany przez francuski sąd na 3 lata więzienia, w tym dwa w zawieszeniu, za napastowanie seksualne młodych kobiet na stacjach paryskiego metra - informują w środę media.

Lokaty strukturyzowane w mBank mBank uruchomił pierwsze krótkoterminowe lokaty strukturyzowane z cyklu lokat opartych na walucie EUR i USD. Klienci sami dokonują wyboru, czy kurs walut wzrośnie, spadnie czy ustabilizuje się.

Na wtorkowej rozprawie napastnik przyznał się do czterech zarzucanych mu napaści seksualnych dokonanych między kwietniem 2008 r. a styczniem tego roku.

Jak ustalono w śledztwie, mężczyzna działał według następującego scenariusza: śledził ofiary w korytarzach metra przy Polach Elizejskich w samym centrum Paryża i atakował je, wsuwając znienacka ręce pod spódnicę. Zaraz potem uciekał z miejsca zdarzenia. Maniak został schwytany dzięki zainstalowanym w metrze kamerom.

Ofiary w wieku od 20 do 35 lat zeznały, że były tak zszokowane napaściami, iż skorzystały z lekarskiego zwolnienia z pracy na okres 10 dni.

Sprawca nie potrafił wyjaśnić motywu ataków, twierdząc, że działał pod wpływem niemożliwego do powstrzymania "popędu". Biegli psychiatrzy orzekli, że księgowy, uważany przez znajomych z pracy za "uprzejmego i zabawnego" kolegę, odznacza się "postawą narcystyczną połączoną z czerpaniem przyjemności ze szkodzenia innym".

Oprócz kary więzienia sąd orzekł wobec oskarżonego przymusowe leczenie oraz zakaz jazdy paryskim metrem.

Do Polski chce wrócić 250 tys. emigrantów

Do końca tego roku do Polski chciałoby wrócić 250 tys. emigrantów. Około 200 tys. z nich deklaruje, że wróci na pewno - wynika z opublikowanego raportu Money.pl.

Lokata strukturyzowana Czarne Złoto mBank proponuje Klientom lokatę, dzięki której można zyskać na umiarkowanym wzroście cen kontraktów terminowych na ropę naftową Brent.

Jak podano w opracowaniu, grupa osób deklarujących powrót już w 2009 r. zmniejszyła się "minimalnie". W październiku ub.r. taki krok planowało 14,5 proc. ankietowanych, a w lutym 2009 r. - 13,7 proc.

Money.pl poinformował, powołując się na dane GUS, że liczba polskich emigrantów zarobkowych wynosi 2 mln.

Z raportu wynika, że najwięcej emigrantów (30 proc.) chce wrócić z USA - w porównaniu z październikiem liczba ta zwiększyła się o blisko 20 proc. "Co prawda już od dawna Stany Zjednoczone nie są mekką dla pracowników z Polski, ale fakt, że prawie co trzeci Polak, który w ciągu ostatnich kilku lat wyjechał do pracy za ocean, chce jak najszybciej stamtąd "uciekać", musi robić wrażenie - nawet jeśli są to tylko deklaracje składane pod wpływem chwilowych emocji, związanych z rozmiarami kryzysu" - poinformowano.

Jak podaje raport, głównym argumentem przemawiającym za powrotem do Polski jest pozostawiona w kraju rodzina (79 proc. odpowiedzi). Na drugim miejscu znalazło się znalezienie stałej pracy w Polsce - 16,7 proc. Sytuacja ekonomiczna uplasowała się dopiero na pozycji trzeciej - z blisko 12 proc. odpowiedzi.

O prawie połowę - z ponad 15 do nieco powyżej 8 proc. - spadło zainteresowanie naszych rodaków przeprowadzką do innego kraju. Wśród osób planujących dalszą emigrację nadal najpopularniejsze są Australia (13,9 proc.) i Norwegia (12,9 proc.), na trzecim miejscu znalazła się Holandia (10,2 proc.).

"Zainteresowanie tym krajem (Australią - red.) wzrosło od października dwukrotnie. Odsetek potencjalnych zainteresowanych jest jednak stosunkowo niewielki. Uwzględniając dane GUS, na Antypody wybiera się około 25 tys. naszych rodaków" - podali autorzy raportu.

W badaniu ankietowym, przeprowadzonym w dniach 25 lutego - 2 marca 2009 r., wzięło udział 1308 internautów z zagranicy.

Pracownik może być psychopatą

Agresywny albo zimny jak głaz. Nie obchodzi go, że szef poniża kolegów. Taki jest pracownik z osobowością psychopatyczną, która budzi się wskutek stresu lub kryzysu.

Lokata strukturyzowana Strefa Zysku w mBanku mBank wprowadza następną 3 - miesięczną lokatę strukturyzowaną, opartą o kurs USD/PLN. W mBanku od 19 do 25 lutego br. trwa przyjmowanie zapisów na 3-miesięczną lokatę strukturyzowaną Strefa Zysku.

Australijscy eksperci, którzy przebadali pracowników dużych korporacji stwierdzili, że sytuacje kryzysowe wyzwalają patologie osobowościowe w ludziach. Polscy psychologowie to potwierdzają.

"Osobowość psychopatyczna objawia się znieczulicą, brakiem uczciwości, ale też skromności i wiarygodności. Takie osoby nie odczuwają żadnych emocji i spokojnie mogą patrzeć na czyjeś cierpienie. Postawa może być wrodzona, częściej jednak jest nabyta w wyniku traumatycznych przeżyć w dzieciństwie czy okresie dojrzewania" - mówi Robert Sołtys z Pracowni Psychologicznej w Krakowie.

Balcerowicz wie, jak walczyć z kryzysem

Zdyscyplinowana polityka budżetowa oraz mniejsza ilość zaciąganych długów to, w opinii Leszka Balcerowicza, sposoby walki z kryzysem gospodarczym w Polsce.

Lokaty strukturyzowane w ING Obecnie oferta ING Banku Śląskiego obejmuje 5 produktów strukturyzowanych - trzy w formie produktu ubezpieczeniowego oraz dwa w formie lokaty inwestycyjnej.

Zdaniem gościa Sygnałów Dnia, znaczące zwiększenie deficytu mogłoby doprowadzić do sytuacji w jakiej w chwili obecnej znalazły się Węgry.

Profesor Balcerowicz opowiedział się przeciwko pobudzaniu gospodarki przez zwiększaniu długu publicznego. Jego zdaniem, w perspektywie długoterminowej jest to rozwiązanie niezwykle kosztowne.

Leszek Balcerowicz uważa, że czasy kryzysu powinny bardziej mobilizować do reform gospodarczych. Były szef NBP jest zdania, że polski rząd powinien skoncentrować się na prywatyzacji, deregulacji oraz podejmowaniu przekształceń po stronie wydatków, które gwarantowałyby dyscyplinę budżetową

Profesor Balcerowicz jest zdania, że najtrudniejszym okresem dla polskiej gospodarki będzie najprawdopodobniej ten rok. Powołując się na światowe prognozy gość Polskiego Radia twierdzi jednak, że nasz kraj - w porównaniu z innymi państwami środkowej Europy - ma szanse wyjść z kryzysu stosunkowo najmniejszym kosztem.

Emeryci zyskają... 3 zł? Czy jednak znacznie więcej?

Obniżenie składki pobieranej przez towarzystwa emerytalne spowoduje, że emerytura średnio wzrośnie o około 3 zł - uważa Jeremi Mordasewicz z PKPP Lewiatan; według minister pracy Jolanty Fedak emeryci zyskają na tym znacznie więcej.

Lokata szczerozłotowa w Banku BGŻ Do oferty Banku BGŻ została wprowadzona nowa trzymiesięczna lokata terminowa – Lokata Szczerozłotowa. Jej oprocentowanie, niezależnie od zdeponowanej kwoty, wynosi aż 6,7 proc. w skali roku.

Obniżenie składki pobieranej za zarządzanie funduszami emerytalnymi z 7 proc. do 3,5 proc. proponuje rząd w skierowanym do Rady Ministrów projekcie nowelizacji ustawy o funduszach emerytalnych. Przewiduje on także, że jeśli aktywa funduszu emerytalnego przekroczą 20 mld zł, nie będzie on już mógł pobierać opłaty za zarządzanie.

Przyszłe emerytury będą wyższe wtedy, gdy składki ubezpieczonych będą mogły być swobodnie inwestowane, a nie wtedy, gdy obniży się opłatę pobieraną przez towarzystwa emerytalne - argumentował Mordasewicz na konferencji prasowej.

Jego zdaniem za ok. 5 lat, gdy już wszyscy ubezpieczeni staną się członkami OFE, ogólna prowizja, jaką będą musieli płacić za zarządzanie pieniędzmi gromadzonymi na swoją przyszłą emeryturę, średnio nie powinna przekraczać 1 proc. tych środków.

Minister pracy Jolanta Fedak powiedziała PAP, że "obniżenie opłat o połowę jeszcze w tym roku pozwoli zaoszczędzić z kieszeni przyszłych emerytów łącznie ponad 700 mln zł tylko w 2010 r. Do 2014 r. kwota ta wyniesie ok. 3 mld zł".

Kryzys gospodarczy to dobry czas na to, aby towarzystwa emerytalne podzieliły się swoimi rosnącymi zyskami z ubezpieczonymi - powiedziała Fedak.

Zdaniem Mordasewicza, skupiając się jedynie na obniżaniu pobieranych przez fundusze opłat, rząd "zajmuje się drobiazgami". Tymczasem znacznie ważniejsze jest stworzenie bezpiecznych funduszy, tzw. OFE B, które inwestowałyby pieniądze osób zbliżających się do emerytury" - podkreślił ekspert Lewiatana.

Wiktor Wojciechowski z Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR) Leszka Balcerowicza przytaczał symulacje, z których wynika, że kobieta, która od 1999 r. oszczędzała w OFE i cały czas zarabiała średnią krajową, ma szansę dostać dziś z OFE ok. 90 zł emerytury miesięcznie. Gdyby od 2005 r. mogła gromadzić składki w funduszu bezpiecznym, jej emerytura z OFE wynosiłaby teraz o ok. 20 zł więcej.

Gdyby od tej samej kobiety w 2005 r. fundusz zaczął pobierać opłatę 3,5 proc. zamiast 7 proc., to dziś jej emerytura wzrosłaby o 90 groszy - powiedział Wojciechowski.

Uczestnicy wtorkowej konferencji krytykowali też rządową propozycję, zgodnie z którą po przekroczeniu 20 mld zł aktywów fundusz nie mógłby już pobierać opłaty za zarządzanie.

Spowoduje to wykluczenie z rynku trzech największych ubezpieczycieli, którzy za swoje usługi pobierają najniższe opłaty - powiedział przedstawiciel Commercial Union Michał Szymański. Wyjaśnił, że jeżeli fundusz będzie musiał za darmo zarządzać pieniędzmi ubezpieczonych, to nie zechce przyjmować nowych członków, gdyż "generowałby tylko koszty".

Nie zgodziła się z tym minister Fedak. Jej zdaniem "trzeba zmusić fundusze emerytalne, aby zaczęły między sobą konkurować".

Państwo ma prawo tak kształtować swój system ubezpieczeniowy, aby było to korzystne dla emerytów, a nie tylko dla podmiotów zarządzających ich pieniędzmi a obniżenie opłat ma taki właśnie cel - powiedziała PAP Fedak.

35 tys. zł pensji dla europosła

Od nowej kadencji każdy europoseł będzie zarabiał blisko 8 tysięcy euro, czyli prawie 35 tysięcy złotych. Do tej pory dostawali tyle, ile wynosi wynagrodzenie posła w Sejmie, czyli trochę ponad 10 tysięcy złotych. Podwyżka to niezły kąsek.

Od czerwca polski europoseł zarobi trzy razy więcej niż jego kolega urzędujący przy ul. Wiejskiej. Przyszli polscy europosłowie się cieszą, ale ich koledzy z niektórych krajów martwią. Najbardziej poszkodowani będą Włosi, którzy otrzymywali dotychczas 13 tysięcy euro miesięcznie, czyli ok. 60 tysięcy złotych - pisze "Rzeczpospolita".

Zmiana oprocentowania lokat AIG Banku Oprocentowanie lokaty półrocznej Zysk+ wynosi obecnie 6% niezależnie od zdeponowanych wkładów. Również 6% zarobimy na lokacie rocznej, jeśli zainwestujemy 10 000 zł.

Sama pensja to jednak nie wszystko, bo dochodzą do niej diety - zwroty kosztów podróży oraz ok. 4 tysiące euro na prowadzenie biur.

Według "Rzeczpospolitej" najpóźniej w przyszły poniedziałek prezydent podpisze rozporządzenie o wyborach do Parlamentu Europejskiego. Prawdopodobnie odbędą się one 7 czerwca. Rozpoczyna się więc wyścig nie tylko o 50 "polskich" miejsc w europarlamencie, ale także o spore zarobki i przywileje.
December 2009
M T W T F S S
November 2009January 2010
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31