Thursday, 12. November 2009, 02:51:24
1. Jest jedyna osoba, ktora pamieta jaka bylam wystraszona kiedy pierwszy raz go zobaczylam, tego dnia przy Kenduskeag. Kiedy to platki sniegu powoli opadaly na moja glowe, i gdy delikatna zawieja zmienila sie w prawdziwa burze sniezna.
2. Pokazal mi ,ze nic nie jest straszne, ze noc nie jest paskudna, gdy ksiezyc jest wysoko, bo Gwiazda Polnocy zawsze wskaze ci droge,gdy inne slady zawioda.
3. Pomogl mi pare razy w sytuacji smierc-zycie, gdy z pozoru maly strumyk mogl mnie porwac i trzeba bylo go przeskakiwac ...a slisko bylo oj bylo.
4. Jest zawsze tutaj ze mna. Ni osobiscie, nie nie. Moge go znalesc w kazdej literze, ktora wlasnorecznie napisal, w kazdym slowie ktore wypowiedzial.
5. Stworzyl moja wyobraznie, pomogl jej sie rozwinac. Dzieki niemu czytajac cokolwiek nie sposob w glowie tworzyc tysiaca obrazow.
6. Jego Wise Man powala na nogi, nawet teraz po tylu latach.
7. Uwielbiam jego ksiazke o zebraku, ktory rzucil sie pod kola jadacego rydwanu i chociaz nie grzeszyl cale zycie to zrobil raz cos zlego i mial isc do piekla.
8. Uwielbiam w jaki sposob kreuje swiat, calkiem nowy, inny od naszego, taki ktory pochlaniam i ktorym zaciagam sie cala.
9. Kocham jego poczucie humoru, kiedy to w Sklepiku z Marzeniami, Jezus mruga oczkiem do wystraszonych mieszkancow.
10. Szkoda, ze to tylko telekonferencja i nie bedzie tutaj na zywo w Silver City ...
11. A za co go nie lubie? Za zakonczenia jakie tworzy. Jeszcze ani jedno mi sie nie spodobalo :/
Panie King ...kocham Pana
Wracam do lektury...
...o i za jazdy na magicznym dywanie, i za to ze zasadzil jawora i ze zasadzil dziki bluszcz zwany pnaczami wokol wiezy co to sie mozna bylo wspinac- jest do czego wracac...
- i za dzieci kukurydzy- boze chron bo nigdy sie w pole nie wybiore