Skip navigation.

Much that once was, is lost. For none now live who remember it

[...] ach! jak ludzie mnie bolą!

I was thinking a lot yesterday. I was thinking about good stuff that happened in my life and bad stuff. I was thinking about people who think they're good and make world a better place. About people who think that they are so fair, they can forgive everything, they are so ''oh'' and ''ah'', but I think that the truth is completely different. I can see it. Not everyday, right, because they're good liars (oh but of course they don't think of themselvs that way, no no). They pretend they want to be our friends, that they don't really care too much about this and that bla bla bla - shitty talking- and then all of a sudden - BOOM ! - they have something mean to say, they laugh at you. Why? I don't know. Maybe they're are just stupid, or maybe they have some kind of mental illness, who knows? Sometimes I think that they're jealous, maybe it's grudge,maybe they have too much free time or have no life, maybe they really can't move on and just wait for any opportunity to say something bad, mean, stupid.
They just can't let go...I feel sorry for them...really sorry.
I don't think I have to wait for studpid response for too long, right? Or maybe now when I said that there will be no response at all, because you're too good for that...yeah you're too perfect you liar. Oh...how I don't like you..... TWO FACE ....uhhhh....

Przechadzajac sie po cmentarzu moich marzen...10 things about S...

Comments

Crimson 7. November 2009, 21:38

Doskonale to rozumie, sam jestem na takie sprawy wyczulony. Ludzie są jacy są z jednego głównego powodu: z zazdrości. I nie chodzi o to, że ludzie myślą sobie: "ale ma fajny wóz, a ja tym gratem jeżdżę". Nie, chodzi o to, że ludzie są zazdrośni o twoje szczęście i zadowolenie. Możesz nie mieć nic, możesz jeść raz dziennie, spać co drugą noc w przyzwoitym łóżku - ale jeśli czujesz się z tym dobrze to ludzie cię zgnoją. Bezdomnemu któremu jest źle, bo musi spać na dworcu ludzie współczują - ale takiemu samemu człowiekowi, który jest zadowolony z takiego życia powiedzą, że jest śmieciem, menelem itp.

Ktoś powiedział, że na świecie nie ma zbyt wielu idiotów, ale są tak sprytnie rozmieszczeni, że wpadasz na nich co chwilę. Ja powiem inaczej: na świecie jest mało porządnych ludzi i są tak bezmyślnie rozstawieni, że rzadko ich spotykasz. Ludzie to takie stworzenia, że interesuje ich wszystko poza nimi samymi - tzn. źle się wyraziłem, bo oczywiście chodzi o wszystkie rzeczy, które uchodzą za złe. I tak każda babcia będzie ci miała za złe, że wyrzucisz peta na ulicy, ale jak chwile potem depniesz w gówno jej psa na chodniku to nie odważaj się nawet odezwać - piekło zejdzie na ziemię. Wczoraj sąsiadka ~70 wyskoczyła do mnie z pretensjami dlaczego ja o 2 w nocy biorę prysznic, bo ona ma pokój z tej strony i ją szum wody w nocy budzi. Nie chciałem wyjść na ciula ale nie mogłem: "żeby nie śmierdzieć jak pani pies kiedy wraca z podwórka. Niech się pani cieszy, że tylko wodę słyszy".

Dobra, skończę to, ale tematu nie zamykam: po prostu nie chcę zacząć rzucać bluzgami.

Magda 8. November 2009, 03:11

haha ,bardzo trafny komentarz:) bardzo mi sie podoba - i jest taki prawdziwy. Moge nawet powiedziec ,,wyjales mi to z ust".
Wiesz co jest jeszcze okropne. Czy robisz dobrze czy zle- nie wazne, zawsze bedzie cos do powiedzenia , jakis zlosliwy komentarz czy cos...tak po prostu.Nawet jak inni cie nie obchodza to ty ich obchodzisz i to bardzo, albo maja zly dzien, albo przypaliy obiad, albo dziecko plakalo cala noc, albo maz/zona nie dala buziaka na powitanie, powiedziala cos nie tak i prosze...osoby te szukaja ofiary zeby sie wyzyc ,zeby nikt przypadkiem nie mial lepiej niz one, ze trzeba im dosrac,zeby poczuc sie lepiej, od tak. Tak jakbysmy byli wszyscy w jednym wielkim kociolku gowna -ze sie tak wyraze paskudnie- a jak komus sie uda wydostac ,wychylic glowe poza brzegi naczynia to trzeba go zlapac i wciagnac spowrotem do smierdzacej mazi...bo czemu ma miec lepiej...

Milej nocy :smile: ja musze siedziec nad projektem domu :/ bleh...

Crimson 9. November 2009, 06:42

Niestety, z takimi ludźmi mamy cały czas do czynienia. Sam pamiętam jak szedłem jeszcze nas studia: wielu znajomych zostało w rodzinnym mieście i za wszelką cenę próbowali mnie namówić bym został. I co bym z tego miał? 800 zł do ręki i tępą blacharę przy boku - dzięki, postoję.

Myślę, że dobrym rozwiązaniem jest wypracowanie w sobie nawyku zmiany tematu kiedy poczujesz nie odpowiedni ton rozmowy. Raczej udaje mi się rozróżnić kiedy ktoś próbuje dążyć do sprzecznej wymiany zdań - ucinam wtedy wątek, bo wiem jak się skończy. Te wszystkie "święte wojny": to jest lepsze, czy tamto - o tym mówię. Tak jak sytuacja sprzed paru tygodni gdzie siedziałem grając w coś na PSP i podszedł facet z iPhonem - zalety iPhona to niekończący się ocean (takie miałem wrażenie). I wiedziałem, że zaraz możemy się kłócić, dlatego takie sprawy zawsze kończę szybko: "iPhone to bajer, a PSP jest konsolą do gier i tylko po to ją kupiłem, coś nie tak?".

Śmieszne jest to, że ludzie, którzy nic tak naprawdę w życiu nie osiągnęli potrafią gnoić tych co już coś mają na rachunku. Długo myślałem, że to po prostu polska mentalność, ale jak się okazuje nie tylko. Nawet miałem kilka dni temu taką durną sytuację, że prezentowałem kumplowi parę programów testowych PhysX (silnik do fizyki, którego używamy w grze) - nic skomplikowanego, po prostu spadające cube'y i zderzające się ze sobą - ot normalka. Przysiada się nagle jakiś gość, pierwszy raz faceta na oczy widzę i z tekstem: "Lubicie patrzeć jak spadają czy ma to jakiś cel?" Wyraźnie czułem, że facet zmierza do wytykania tego czy tamtego: "Sorry, ale jest tak głęboko ukryty, że go nie zobaczysz." Co innego jakbym faceta znał.

Tak czy inaczej trzeba się jakoś trzymać. Nie wiem może to moje odczucie, ale przynajmniej w firmie w której pracowałem (i mam nadzieję dalej pracować) atmosfera jest dużo rzadsza i tego typu problemy są raczej mało dostrzegalne. Fakt, że czasem ktoś się pokłóci, bo pewne koncepcje wymagają przebicia, ale nikt nikogo nie próbuje wkopać w rów. Każdy wie, że jest większy cel: ukończyć projekt - i nie ważne czy ktoś kogoś lubi czy nie: liczy się to, że każdy jest ważny podczas tej pracy.

PS Co to za projekt domu? Jakiś CAD?

Write a comment

You must be logged in to write a comment. If you're not a registered member, please sign up.

December 2009
M T W T F S S
November 2009January 2010
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31