Na jednym z odwiedzanych przeze mnie miejsc w sieci przeczytałem skargę, że przyznanie się do czytania książek wywołuje uśmiechy niedowierzania i pytania pomocnicze w rodzaju: "Ale masz na myśli podręczniki lub książki do doskonalenia zawodowego?". Sympatia do kryminałów lub "pulp fiction" odbierana jest jeszcze jako tako, uwelbienie zaś literatury "ambitniejszej" i leżenie z książką na kanapie jako sposób na spędzenie wolnego czasu, odbierane jest jako zdziwaczenie lub , co gorsza, pozerstwo. Fakt zaś, że można w ogóle książkę doczytać do końca, to już w ogóle abstrakcja. Dziwne słowa. Zacząłem się nad tym zastanawiać i doszedłem do wniosku, że czytaczy, nie licząc mnie, to ja znam trzech jedynie. Nie pytajcie mnie o ilość znajomych. Nie odpowiem, bo na jaw by wyszło, że należę do zanikającego gatunku.
No tak, złożyłem wizytę w Empiku i stanąłem bezradnie. Kawy mogę się napić. Ciastko zjeść. Kolorowanki kupić, magazyny kobiece też, w nadmiarze zresztą. Ale co czytać? Bezradnie rozłożyłem ręce, bo ulubionej przeze mnie literatury faktu jakby niedostatek. Wiem, wiem, Kapuściński jest, Krall również, Oriana Fallacci też. I co dalej?
Apdejt: a w pisaniu mam syndrom czystej kartki. Kto widział Barton Fink, ten wie.
bo Alan Wilder milczał kilka lat , to jednak pojawiła się jego najnowsza płyta... Znacznie trudniejsza niż Liquid, które swego czasu powaliło mnie na kolana, już przy pierwszym przesłuchaniu mnie wciągnęła a po kilku następnych ... zwaliła z nóg... To pierwsza płyta w tym stuleciu , o której z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że jest arcydziełem. I choć mocniej niż kiedykolwiek mistrz elektroniki sięga do starego przecież bluesa ( nie, Moby wcale nie był pierwszy, podpatrzył to u Wildera) to czyni to w iście alchemiczny sposób, ze sprawdzonych składników czyniąc mieszankę nową, świeżą, nowatorską, wspaniałą. No, niebywała płyta. Od razu mówię: przebojów tu nie ma. Ale jest to coś , co nicuje duszę na drugą stronę.
Recoil: Subhuman. W najbliższym sklepie muzycznym lub w iTunes Store jeśli ktoś poza Polską.