Skip navigation

Lost password? | Help

Nie tylko o przeglądarkach...

Polacy nie gęsi i… swój ODF mają

,

Nie tak dawno z wielką pompą przetoczyła się przez polski internet informacja o propozycji wdrożenia jako powszechnie obowiązujących w administracji Norwegii otwartych standardów publikacji dokumentów ODF oraz PDF. Och, jak wszyscy piali z zachwytu, jacy to mądrzy są ci Norwegowie i jak to w Polsce nikt o tym nie pomyślał i pewnie nie pomyśli, bo my jesteśmy pępowiną przywiązani do Microsoftu itp., itd.

Otóż moi drodzy polska administracja ma te sprawy uregulowane już od 2005 roku w polskim porządku prawnym. Po kolei, Ustawa o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne z dnia 17 lutego 2005 r. (Dz. U. z 2005 r. Nr 64, poz. 565) określa:


Art. 18. Rada Ministrów, na wniosek ministra właściwego do spraw informatyzacji, określi w drodze rozporządzenia:

1) minimalne wymagania dla systemów teleinformatycznych, mając na uwadze konieczność zapewnienia:

a) spójności działania systemów teleinformatycznych używanych do realizacji zadań publicznych poprzez określenie co najmniej specyfikacji formatów danych oraz protokołów komunikacyjnych i szyfrujących, które mają być stosowane w oprogramowaniu interfejsowym, przy zachowaniu możliwości nieodpłatnego wykorzystania tych specyfikacji,

b) sprawnej i bezpiecznej wymiany informacji w formie elektronicznej między podmiotami publicznymi oraz między podmiotami publicznymi a organami innych państw lub organizacji międzynarodowych - z uwzględnieniem Polskich Norm oraz innych dokumentów normalizacyjnych zatwierdzonych przez krajową jednostkę normalizacyjną, zachowując zasadę równego traktowania różnych rozwiązań informatycznych;


Bardzo dobrze. Mamy więc stosowne upoważnienie ustawowe do wydania rozporządzenia. Takie rozporządzenie pojawiło się 11 października 2005 r. pod nazwą Rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie minimalnych wymagań dla systemów teleinformatycznych (Dz. U. z 2005 r. Nr 212, poz. 1766). Załącznik 2 – Formaty danych zapewniające dostęp do zasobów informacji udostępnianych za pomocą systemów teleinformatycznych używanych do realizacji zadań publicznych –
ww. rozporządzenia określa, że


2. Do danych zawierających dokumenty tekstowe lub tekstowo-graficzne stosuje się co najmniej jeden z następujących formatów danych, umożliwiających ich przeglądanie i drukowanie przy użyciu popularnych przeglądarek i edytorów:
 
2.1 .txt Dokumenty w postaci czystego (niesformatowanego) zbioru znaków zapisanych w standardzie Unicode UTF-8 jako pliki typu. txt 
  
2.2 .rtf wersja 1.6 Rich Text Format Specification Dokumenty w postaci sformatowanego tekstu jako pliki typu. rtf Microsoft Corp.  

2.3 .pdf wersja 1.4 Portable Document Format Dokumenty tekstowo-graficzne jako pliki typu. pdf w wersji 5 przeglądarki Adobe Reader - standard obowiązuje wyłącznie dla odczytu dokumentu Adobe Systems Inc.  

2.4 .doc  Dokumenty w postaci sformatowanego tekstu jako pliki typu. doc - standard obowiązuje wyłącznie dla odczytu dokumentu Microsoft Corp.  

2.5 Open Document wersja 1.0 Open Document Format for Office Application Otwarty format dokumentów aplikacji biurowych OASIS



Zwróćcie uwagę, że mimo, iż format doc jest tu wymieniony, to jednak z zastrzeżeniem, że obowiązuje tylko w przypadku publikacji dokumentów wyłącznie do odczytu. Jeśli urząd chce opublikować dokument, który w zamierzeniu ma być edytowany, to należy skorzystać, bądź z formatu rtf albo z formatu ODF. Bezwzględnie. Można oczywiście opublikować taki dokument w formacie DOC, ale opcjonalnie bezwzględnie trzeba dołączyć w ODF, albo w RTF. Jeśli zaś publikujemy w ODF, to już nie musimy publikować w DOC :happy:

Takie regulacje Polska posiada już od roku 2005! Jakoś nie słyszałem, żebyśmy piali z zachwytu. Śmiem twierdzić, że większość z nas nie jest świadoma faktu istnienia takich regulacji :smile:

Dla webmasterów są również zdefiniowane takie wymagania:

5. Do tworzenia i modyfikacji stron WWW stosuje się co najmniej jeden z następujących formatów danych:

5.1 HTML wersja 4.01 Hypertext Markup Language Standard języka znaczników formatujących strony WWW W3C

5.2 XHTML wersja 1.0 Extensible Hypertext Markup Language Standard języka znaczników formatujących strony WWW W3C

5.3 HTML wersja 3.2 Hypertext Markup Language Standard języka znaczników formatujących strony WWW wykorzystywany w zakresie prezentacji informacji w komputerach kieszonkowych (PDA) W3C

5.4 CSS Cascading Style Sheets Kaskadowy Arkusz Stylu W3C

5.5 WAP Wireless Application Protocol Standard dostarczania komunikatów internetowych oraz świadczenia zaawansowanych usług telefonicznych poprzez telefony komórkowe, pagery oraz inne terminale cyfrowe OMA



Myślę, że użytkownicy przeglądarek alternatywnych, czyli mojej ulubionej Opery, jak również Firefoksa i innych, mają w tym rozporządzeniu silny oręż w ręku. Jak się strona sypie, to przeprowadzamy walidację i podtykamy Osiołkowi pod nos rozporządzenie i wyniki walidacji… :devil:

PS. W toku dyskusji pojawiły się wątpliwości, czy to co napisałem jest prawdą. Przytoczona została interpretacja jednego Pana Ministra, która to interpretacja nie ma odzwierciedlenia w ww. rozporządzeniu. Pozwolę sobie przytoczyć fragment, który znalazłem na stronie BIP-u Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach:


Uwaga!
Na potrzeby elektronicznej komunikacji z udziałem organów administracji publicznej ustawodawca nakazuje stosowanie poniższych standardów:

Kompresja plików - obowiązujący standard: ZIP i GZ
Dokument nie podlegający modyfikacji - obowiązujący standard: PDF
Dokument podlegający modyfikacji - obowiązujący standard: RTF
Grafika - obowiązujący standard: GIF, TIFF i JPEG

Zalecamy stosowanie jedynie powyższych formatów plików jako załączników.


Źródło: http://bip.biuletyn.info.pl/php/strona.php3?bip=bip_wsaki&id_dzi=8&lad=g

Zwróćcie uwagę, że nie wymieniono tu ODF, bo RTF może być również stosowany jako format dla dokumentów podlegających modyfikacji. Jednak nie ma tu mowy, że DOC i PDF jest takim formatem. Pan Minister nie ma racji.

Jeszcze raz to powtórzę, DOC możemy użyć wtedy dla dokumentu podlegającemu modyfikacjom, gdy jednocześnie opublikujemy dany plik w formacie określonym jako niezbędne minimum!

Kompilacja testowa Opery 9.21

, ,

Wiem, wiem, że wszyscy czekają niecierpliwie na nowe kompilacje testowe Opery 9.50. Tymczasem mamy jednak nową wersję testową Opery 9.21. Ta wersja wymaga dużej ostrożności przy usuwaniu błędów, dlatego pojawiły się w niej tylko najpilniejsze poprawki do znanych błędów.

Lista zmian

  • Ustawienie stylu fontów w interfejsie użytkownika działa już prawidłowo.
  • Powiększono pole wyszukiwania na stronie szybkiego wybierania.
  • Dodano serwis Yahoo Answers do wbudowanych wyszukiwarek.
  • Załatano parę błędów załamujących Operę oraz kilka wycieków pamięci.
  • Pliki PAC są teraz odczytywane z systemu na platformach Windows oraz Mac.
  • Nowa wersja wtyczki dla Windows Media Player 11 działa teraz prawidłowo bez żadnych załamań. Do pobrania ze strony Port25.
  • Dodano obsługę dla Smart Crash Reports w systemie Mac OS X.

Do pobrania ze strony: http://my.opera.com/desktopteam/blog/2007/05/11/opera-9-21-build

Moje boje z Ubuntu - odcinek 3

, ,

W tym wydaniu króciutko o reklamowaniu Ubuntu poprzez User Agent przeglądarki. W naszym przypadku chodzi oczywiście o Operę.

Parę słów wyjaśnienia. Otóż domyślna przeglądarka w Ubuntu - Firefox - ma w swoim User Agencie dopisane na samym końcu (Ubuntu-feisty), co oznacza, że wszelkie fora, systemy statystyk itp. umiejące rozróżniać dystrybucje Linuksa będą mogły prawidłowo zidentyfikować Ubuntu. Użytkownicy Opery domyślnie tego komfortu nie mają. Jednak nie ma problemu. Możemy sobie to szybko skorygować :smile:

  1. Klikamy na podany odnośnik: opera:config#ISP|Id
  2. W polu tekstowym wpisujemy Ubuntu albo Ubuntu-feisty
  3. Klikamy Zapisz
  4. Restartujemy Operę i sprawdzamy w opera:about postać User Agenta. U mnie przykładowo jest to: Opera/9.20 (X11; Linux i686; U; Ubuntu-feisty; pl)

Moje boje z Ubuntu - ad vocem odcinka 1

, ,

W odcinku 1 narzekałem na tragiczną jakość fontów w Ubuntu. Okazuje się, że może być znaacznie lepiej, gdy zainstalujemy specjalnie przygotowane paczki libreetype6, libcairo2 oraz libxft2, które mają zaaplikowane łatki Davida Turnera dramatycznie poprawiające jakość wygładzania podpikselowego. Jak to zrobić:
  1. Dodajemy w System -> Administracja -> Źródła oprogramowania -> Oprogramowanie osób trzecich -> Dodaj... linię: deb http://www.telemail.fi/mlind/ubuntu feisty fonts
  2. Uruchamiamy w Terminalu polecenie: wget http://www.telemail.fi/mlind/ubuntu/937215FF.gpg -O- | apt-key add -
  3. Potem: sudo aptitude update oraz sudo aptitude install libfreetype6 libcairo2 libxft2
  4. Sugeruję potem rekonfigurację ustawień za pomocą poleceń: sudo dpkg-reconfigure fontconfig-config oraz sudo dpkg-reconfigure fontconfig
  5. Najlepsze efekty dają opcje: Native, Always, No bitmapped fonts.
  6. Po restarcie serwera X11 będzie naprawdę cacy :smile: No, może z wyjątkiem OpenOffice.org :frown:
PS. Adaś zwrócił jeszcze uwagę na wyłażące z bloków teksty na stronie gazeta.pl. Poradzić sobie można z tym bardzo łatwo ustawiając w Operze Czcionka bezszeryfowa na np. Verdanę :smile:

Moje boje z Ubuntu - odcinek nr 2

, ,

Tym razem o instalacji Opery i rozwiązaniu systemowym.

Parę słów wstępu. Tyle swego czasu było pięknych pochwalnych głosów na temat umowy pomiędzy OS ASA oraz Canonical, dotyczącej łatwego dystrybuowania Opery w Ubuntu i co... I brzydko się nie wyrażę, używając kolokwialnej nazwy owalnego produktu drobiowego. Nowe Ubuntu 7.04 jest z nami, a Opery w Dodaj/usuń... ani śladu :frown:

Opera 9.20 wprawdzie leży, jak należy w repozytoriach Canonicala, jednak nie jest na razie przeznaczona dla wersji 7.04 :frown: Jest duża szansa, że już niedługo zawita ona do najnowszego repozytorium. A tymczasem? Tymczasem musimy sobie radzić sami.

Są dwa sposoby na rozwiązanie problemu systemowo. Pierwszy, preferowany, dla klikaczy :smile: Instalacja skądinąd ciekawego narzędzia pod nazwą Automatix2 (programu używa sam Michael Dell :wink:) rozwiązuje problem z łatwym dostępem do wielu komercyjnych aplikacji, takich Acrobat Reader, Flash, Skype, Google Earth itp.

1. Ze strony domowej programu pobieramy właściwą paczkę DEB na pulpit.
2. Klikamy dwa razy na paczce i instalujemy.
3. Uruchamiamy z menu Aplikacje -> Narzędzia systemowe -> Automatix.
4. Po uruchomieniu przechodzimy do sekcji Web browsers i zaznaczamy Opera browsers, a potem przycisk Start.
5. I już.

Drugi sposób wymaga sięgnięcia do Terminala, czyli niestety, automatycznie jest dyskwalifikowany przeze mnie jako sposób nie dla Kowalskiego. Nie można natomiast powiedzieć, że jest dramatycznie trudny, dlatego pozwolę sobie na jego przytoczenie.

1. Wchodzimy sobie na stronę i http://deb.opera.com i stamtąd kopiujemy sobie linię
deb http://deb.opera.com/opera/ sid non-free

2. Tę linię wklejamy w System -> Administracja -> Źródła oprogramowania -> Oprogramowanie osób trzecich -> Dodaj -> Wiersz apt.

3. Teraz w uruchamiamy Aplikacje -> Akcesoria -> Terminal i klepiemy tam trzy linie:
sudo gpg --keyserver subkeys.pgp.net --recv-key 6A423791
sudo gpg --fingerprint 6A423791
sudo gpg --armor --export  6A423791| sudo apt-key add -
Po każdej linii dajemy enter!
Repozytorium mamy załatwione.

3. Teraz wystarczy zainstalować Operę przy pomocy
apt-get install opera

Jest jeszcze trzeci sposób, chyba najprostszy. Wchodzimy na stronę: http://pl.opera.com/download/thanks/linux/ i pobieramy paczkę DEB na pulpit. Po pobraniu klikamy dwa razy i czekamy na zainstalowanie. Wady? Brak automatyzacji procesu aktualizowania Opery.

Moje boje z Ubuntu - odcinek 1

,

Jako, że dystrybucja Ubuntu pretenduje do miana systemu dla zwykłego Kowalskiego. Pozwolę sobie opisywać na łamach tego bloga problemy z tą dystrybucją, na rozwiązanie których zwykły Kowalski raczej nie wpadnie.

Tematem odcinka nr 1 są fonty w Linuksie. Odwieczna bolączka wszystkich dystrybucji z którymi miałem do tej pory do czynienia. Przykro mi to mówić, ale porównując system wyświetlania fontów w trzech systemach Mac OS X, Windows oraz Linux. Ten pierwszy renderuje je najładniej, a ten ostatni najgorzej. Zastrzeżenie - to jest moja własna opinia. Pal sześć, gdyby problem dotyczył tylko ładności. Niestety, problem jest znacznie gorszy, bo dotyczy wielkości fontów, co ma krytyczne znaczenie przy przeglądaniu stron w przeglądarkach typu Firefox, Opera czy Konqueror. To, że DPI ma być ustawione na 96 to wie każde dziecko i zresztą tego przestawiać nie trzeba, bo Ubuntu domyślnie ma tak właśnie to ustawione. Schody zaczynają się, gdy chcemy porządnie ustawić wygładzanie czcionek. Wbrew pozorom zmieniając opcje wygładzania w System -> Preferencje -> Czcionki, nie zmieniamy tylko i wyłącznie jakości wyświetlania fontów, ale paradoksalnie również wielkość wynikowego fontu. Wiele krwi zepsutej, wiele eksperymentów i rezultat jest taki, że najlepsze efekty uzyskałem przy ustawieniu:

Wygładzanie: podpikselowe
Hinting: średni

Dodam, że żadne inne cyrki z modyfikacjami DPI oraz DisplaySize w xorg.conf nie przyniosły, żadnych sensownych rezultatów. Macie inne spostrzeżenia w tym temacie? Podzielcie się :smile:

Przeglądarkowe „640kB wystarczy każdemu”

, , , ...

Myślę, że ta złota myśl Tristana Nitota wpisze się w kanon wielkich myśli wygłaszanych przez niektórych wizjonerów w przeszłości.


Do tej pory mieliśmy […] Projekt Minimo, którego celem było przeniesienie motoru Firefoxa na platformy mobilne. Nie jesteśmy zadowoleni z tego podejścia. […] Nie jestem pewny, czy to, czego nam potrzeba, to przeglądarka. Jest raczej mało prawdopodobne, byśmy spędzali czas na surfowaniu po sieci z takim małym ekranem. To nie jest miłe doświadczenie.


Źródło: www.idg.pl

Może jakiś jestem nienormalny, ale zamiast gazety wolę wziąć komórkę odpalić ulubiony serwis prasowy on-line w Operze Mini i rozkoszować się dostępem do najaktualniejszych informacji wszędzie, gdzie mi się zamarzy :smile: I zapewniam, że jest to miłe doświadczenie :smile: I tak sądzi ponad 12 milionów aktywnych użytkowników tej przeglądarki na świecie :smile:

A tak na marginesie. Ciekawie zabrzmiał fragment „Do tej pory mieliśmy Projekt Minimo…” Hm… Czyli co? Minimo do piachu? Skoro szefowie fundacji nie są z niego zadowoleni…

Parę słów o oryginalnej promocji Opery Mini

, ,

Nie wiem, czy zwróciliście uwagę na możliwość ciekawej i oryginalnej promocji Opery Mini. Otóż na stronie: http://www.operamini.com/share/ jest sobie opisany sposób podpięcia pod przycisk „See this page in Opera Mini” odnośnika w formacie http://www.operamini.com/demo/?url=[URL], gdzie [URL] jest adresem strony, na której zamieścimy opisany wyżej przycisk. Po naciśnięciu tego przycisku jesteśmy przenoszeni na stronę http://www.operamini.com/demo/, a w aplecie ładuje się właśnie adres strony [URL]. Aplet pokazuje jak wygląda i pracuje Opera Mini w telefonie komórkowym. Możemy przy okazji sprawdzić, czy ta nasza strona nie sypie się w Operze Mini :wink:

Przykłady zastosowania:

Zachęcam wszystkich chętnych do tego oryginalnego sposobu promowania Opery Mini :smile: Na Opera PL przycisk jest w wersji polskiej. Możecie go oczywiście bez problemu wykorzystać :smile:

PS. Na podanej wyżej stronie jest również wersja w postaci skryptozakładki dla webmasterów.

Opera potęgą jest i basta!

, ,

Co, gdzie, jak? Tu i ówdzie podnoszą się głosy oburzenia. Opera? Potęgą? A tak. Opera na głowę bije inne przegladarki w zakresie obsługi obsługi standardu SVG. Z zestawienia przygotowanego przez Jeffa Schillera wynika, że na 280 oficjalnych testów SVG Opera prawidłowo renderuje 89.64%. Drugi w zestawieniu Firefox 3.0 alpha odnotował wynik na poziomie 56%.

W ciągu zaledwie jednego roku Opera z przeglądarki o najgorszym wsparciu SVG stała się przeglądarką absolutnie brylującą w tym obszarze. Dość powiedzieć, że ma lepszą obsługę SVG niż sławna wtyczka Adobe SVG Viewer (85.82%).

Co więcej wg informacji przekazanych przez pracownika OS ASA Daniela Goldmana przygotowywana Opera 9.50 o nazwie kodowej Kestrel będzie miała obsługę SVG na poziomie ok. 95%!

Opera on Palm OS? No!

, ,

Two weeks ago Opera Software ASA announced that it has signed an agreement with Palm to deliver its Opera 9 Web browser to Palm.

Many users of Palm products know that Palm uses two different operating systems for his products: Palm OS and Windows Mobile for Treo smartphones. Since Opera has released Opera for Windows Mobile long time ago, users started to speculate that the agreement is about long awaited Opera for Palm OS.

The later news – Palm Announces New Linux Based Mobile Platform – convinced me that it won't be Opera for Palm OS, unfortunately. It will be a sort of Opera for Embedded Linux. The new platform and naturally Opera will be available only on new products as it is said also in the Opera announcement: "it has signed an agreement with Palm, Inc., to deliver its Opera 9 Web browser to Palm for use in upcoming products."