Friday, 13. July 2007, 21:55:00
Uhh... Od poprzedniego poniedziałku miałem okazję pobyć trochę w samotności. No, a co... trzeba spróbować wszystkiego, nawet życia pustelniczego

Tak się
złożyło, że chatę opuściła i siostra (pisałem już o tym) i rodzice (czas urlopów, wiadomo), a ja
biedny zostałem, żeby się pouczyć do ostatniego egzaminu (wtajemniczeni wiedzą ocb

). Tego typu doświadczenia to fajny sposób na sprawdzenie samego siebie i tego w jaki sposób umie się o siebie zadbać. No jak widać żyję, nie zagłodziłem się (heh, tu można przytoczyć jeden z moich ulubionych tekstów z
Kretyna - coprawda żony nie mam, ale w jakimś stopniu historia wiąże się z moją ubiegłotygodniową sytuacją

). W międzyczasie spisałem mały dzienniczek. Wiele się nie działo, więc i czytania dużo nie ma:
Dzień 1Poniedziałek, 2 lipca
Wschód - 12:00Geez... Jestem sam?

Postanowiłem zrobić wreszcie porządek z kumulującymi się na moim mailu od dawien dawna tekstami do aktualki GTG. Jak zwykle na postanowieniach się skończyło. Cały dzień
bawiłem się z moim botem ircowym (okazało się, że w starciu z
prawdziwym kanałem miał spore problemy). Uruchomiłem też dodatkowy
czanel w sieci GTANet, żeby bardziej
internaszional było
Zachód - 04:00Dzień 2Wtorek, 3 lipca
Wschód - 13:30Cholerka! Za dużo sobie pozwalam. Trzeba zacząć kłaść się wcześniej

Dzień rozpoczął się od grzebania przy bocie. Potem wreszcie znalazł się czas na teksty Tommy'ego

Najwięcej czasu zmarnowałem na przygotowanie działu z pojazdami GTA1. Tak to jest jak dostaje się jedynie listę wozów zamiast opisów i gotowych screenów

Wieczorem, wizyta na
#gtathegame. Ariasz zarzucił linkiem do
kloca, no i... właśnie.
Zachód - 04:00Dzień 3Środa, 4 lipca
Wschód - 10:00Tym razem zadbałem o lepsze (czyt. brutalniejsze) budzenie. Oprócz telefonu, który praktycznie już mnie nie rusza, ustawiłem też wieżę na odpowiedni volume (z rana 10 całkowicie wystarcza), coby się skutecznie wybić ze snu. Sukces! Dzień rozpocząłem tradycyjnie od wizyty na kanale. Bot znowu się wysypał i znowu restart. Poza tym z niewiadomych przyczyn po pewnym czasie serwer przestaje odsyłać mu listę osob przebywających na kanale. Trzeba będzie rozwiązać to inaczej. Zabrałem się również za aktualkę strony
SWFiS, o którą prosił ostanio nasz wuefista. Fakt, że to tylko przeniesienie jednego działu ze starej wersji strony, ale update'm można to chyba nazwać

Swoją drogą: chwaliłem się już, że objąłem ten mini-site moją opieką? Chyba nie...
Zachód - 02:00Dzień 4Czwartek, 5 lipca
Wschód - 09:15No, dziś godzina już bardziej przyzwoita. Trzeba zacząć się przyzwyczajać, bo w sobotę muszę wstać 07:30 - to dopiero wyzwanie

Jak na
prawdziwego studenta przystało, do egzaminu zaczynam uczyć się dwa dni wcześniej

I jak zwykle, mimo najszczerszych chęci jakoś mi to nie idzie. Materiał, za którym się nie przepada, trzeba najzwyczajniej wykuć. W takich sytuacjach zawsze pomagało wcześniejsze przepisanie ważnych rzeczy na osobną kartkę, abym nie musiał skakać po zeszycie w poszukiwaniu tych jakże
cennych (może dla kogo innego tak, ale nie dla mnie

) informacji. Po dwóch godzinach przerywanych licznymi telefonami, ukończyłem dzieło. 5 stron A4 pisanych na komputerze. Na dziś wystarczy

Prawda? Późną nocą pobawiłem się jeszcze trochę w JS'ie, wreszcie osiągnąłem efekt o jaki zabiegałem dwa tygodnie! Przyda się do panelu
ratio - bardzo efektowny gadżet.
Zachód - 03:00Dzień 5Piątek, 6 lipca
Wschód - 10:15Ciąg dalszy prób zmierzających do nauczenia się materiału z całego semestru Makroekonomii. Wyzwanie podjąłem dopiero o 16:00 (no co? lepiej późno niż wcale

). Całe popołudnie, wieczór i pół nocy spędziłem z nosem w notatkach. Męczarnia

Około pierwszej wpadłem dla relaksu na moment na GF, żeby zobaczyć co tam słychać z
modem Jamszy. Ukazały się trzy pierwsze filmy prezentujące modyfikację live. Wygląda to naprawdę smakowicie. Tymczasem, jutro dzień próby - punkt 9:00!
Zachód - nie było ;oDzień 6Sobota, 7 lipca
Wschód - tym bardziej!Dzisiaj przynajmniej nie musiałem martwić się o to, że zaśpię

Przed 8:00 wyruszyłem do Jacka i pojechaliśmy na Chorzów. Na uczelni jak zwykle w weekendy tłok, ścisk i ogólnie konserwa. Mimo to udało nam się utrzymać zajęte pozycje na korytarzu i dotrwać momentu przybycia Pani dr

Nie będę wydłużał. Napisaliśmy cośmy mieli napisać i wróciliśmy do domciu

Z wyników narazie nici - najwcześniej w środę, na maila. Tak więc przede mną jeszcze kilka dni stresu, co nie zmienia jednak faktu, że już mam te prawdziwe wakacje

Wracając na ziemię - mogę teraz kontynuować to co lubię, a nie to co muszę, czyli zabawy z PHP

Pokopię troszkę, bo później raczej nie będzie czasu. Mam przeczucie, że
niezaliczona noc da o sobie znać i wieczorem zmęczenie dopadnie mnie szybciej niż zwykle
Zachód - 01:00Dzień 7Niedziela, 8 lipca
Wschód - 12:00Ahhh... Walczyłem ostro, jednak uptime 39h zrobił swoje

Miałem wczoraj pogrzebać w PHP, jednak tak jakoś wyszło, że wolałem napisać sobie skrypt bashowy do zliczania uptime'u kompa. Ma działać mniej więcej tak jak słynny

Uptime-Project, czyli zbierać dane o sesjach i zapisywać je, tworzyć statystyki, pokazywać aktualny, najlepszy i całkowity uptime. Roboty trochę jednak z tym jest, no i nie wyrobiłem się

Dzisiaj mam nadzieję skończyć. Po wszystkim skrypt wrzucę na My.Opera żebyście sobie mogli pobrać i też używać (o ile oczywiście korzystacie z dobrodziejstwa pingwina

). Skrypt ogólnie nie jest jakiś idiotoodporny, więc oczywiście majstrowanie przy zapisanych danych może go popsuć, ale też nie pozwala chwalić się swoim uptimem tak jak to było w przypadku wspomnianej strony, dlatego wszelkie manipulacje czy też oszustwa mijają się z celem. Uptime jest zliczany tylko na potrzeby użytkownika.
Zachód - ee... no.Dzień 8Poniedziałek, 9 lipca
Wschód - ??Ta noc miała wyglądać zupełnie inaczej

Obejrzeć film, wciąć pizzę i lulu. Nie udało się. Pizza trafiła do piekarnika po 3:00 (!), film zacząłem oglądać ~4:00 i... tak jakoś zleciało do rana. A potem to już wiadomo - nie opłaca się kłaść

Heh. No. Umyłem się, przegryzłem coś i myk w stronę biedrony na poranne zakupy. Wróciłem, trochę się poobijałem i przed 12:00 znowu do klawy

Tak. To może wydawać się chore, ale mniejsza. A co oglądałem? Wypożyczyłem sobie DejaVu i muszę przyznać, że lepiej by było gdybym się do kina wybrał na to niż na Rysia

Ale co.
Trudno się mówi. Próbowałem chociaż uwierzyć w polską kinematografię

Zła nie jest, wręcz przeciwnie - trafiają się perełki, ale tylko trafiają i na dodatek Rysio Ochódzki do nich nie należy. Schodząc z tematu filmowo-kinowego, zarzucam linkiem do obiecanego skryptu
GET-IT-TUTAJ!.
Zachód - 01:00.Dzień 9Wtorek, 10 lipca
Wschód - 14:30Patrząc po godzinie, o której oderwałem głowę od poduszki, można wnioskować, że nic ciekawego nie mogło się dziś wydarzyć

I prawda, nic interesującego nie miało miejsca. Testowałem mój uptime script, działa narazie bez zarzutów. Pobawiłem się jeszcze trochę w
stronorobieniu, tym razem tylko XHTML, JS & CSS. Z nudów zacząłem charytatywnie pisać stronkę dla Jamszy i dla jego moda. Mam nadzieję, że się spodoba i zostanie wprowadzony do sieci jako ten
official 
Trochę się narobiłem, szczególnie w JavaScripcie, więc szkoda żeby poszło to do archiwum.
Zachód - a cóż to?Dzień 10Środa, 11 lipca
Wschód - ...Nie ma co! Dziś kładę się normalnie

Koniec mych rządów w tym domu nadszedł. Rodzice wracają, oddaję władzę (i tak nie było kim rządzić, chyba że weźmiemy pod uwagę chomika). Jeszcze dziś przyszły moje nowe książeczki, które nabyłem w poniedziałek. Zakupione w Helionie
Leksykon kieszonkowy PHP Smarty i na Allegro
AJAX Programowanie zaawansowane. Na aukcji nawet po doliczeniu kosztów przesyłki byłem 10zł do przodu

Co za czasy... Tak się czasami zastanawiam, skąd ci sprzedawcy na Allegro biorą tak tanio te książki
helionowe 
Zapewne z hurtowni Heliona, no ale to w takim razie przesada żeby Helion swoje pozycje sprzedawał tak drogo, skoro nawet 20zł tańsze przynosiłyby zyski. Zdzierstwo! I tyle.
Zachód - 23:00Ostatnio po ponad czterech latach, zmuszony zostałem do wymiany starej klawiaturki, która odmówiła posłuszeństwa, na nową

Klawa to była nie byle jaka, bo napisałem na niej masę tekstów, no i oczywiście wszystkie dotychczasowe wersje GTAthegame - to najważniejsze

Aż żal wyrzucać, więc narazie zostaje w domu. Spocznie na szafie

Weterana zobaczyć można
tutaj. Achooi!
PS.
Rapid
PS2. Ponawiam moje zaproszenie do grupy
Grand Theft Auto na My.Opera - obecnie nic tam się nie dzieje, ale to nie znaczy, że nie można jakoś zebrać do kupy wszystkich fanów serii
PS3. Ale długi post, dłuższy niż planowałem. Wszystkim, którzy wytrwali aż do teraz, gratuluję. Nie ma co, hardkorowcy jesteście