Bardzo prywatnie

Mało poważnie

Subscribe to RSS feed

Posts tagged with "domeny"

Revolving Doors

, , , ...

Myśleli, że odszedł, zapomniał, porzucił. Ale nie. Wróciłem, pamiętam i... oto jest: nowy post. Mógłbym udawać wielce skruszonego i nawet zasugerować, że niektórzy pewnie chcieliby mnie widzieć nabitego na pal, ale nie - tak nie będzie. Po pierwsze dlatego, że prawie wszyscy mają w dupie ten blog i to co i o czym na nim piszę, a po drugie dlatego, że faktycznie: nie jestem skruszony. Czuję się po prostu dziwnie, może nawet trochę mi smutno, że tak długo nic tu nie pisałem. Bo lubię pisać. Nie skłamię jeśli powiem, że nie pisałem, bo dużo się działo i nie skłamię też jeśli powiem, że nie pisałem, bo dużo się obijałem.

Minęło raz, dwa, trzy... siedem... cholera, dziewięć ojapierdole dwanaście miesięcy. No dobra - ROK, prawie. Tyle wody w rzece upłynęło, ale ja nie mam proporcjonalnie więcej do napisania. Jak zwykle miałem na pulpicie małą listę ToDo, z której teraz skorzystam. Taki spryciarz wink A jak. Wspominając o obijaniu się oczywiście należało podciągnąć pod to również aktualizowanie owej listy, ale to co miało miejsce od wakacji pamiętam jeszcze w miarę wyraźnie, więc na szybko zrobiłem mały update i proszę.

Dobra. To laptop na kolana, nogi wyciągnięte, światła przygaszone, Rhythmbox odpalony. Zaczynamy.

Read more...

A Lesson Learned

, , , ...

Skąd wiem, że wakacje się skończyły? Bo jest coraz chłodniej? Bo Polsat emituje drugi sezon Prison Break'a? Bo codziennie muszę na plecach tachać do Chorzowa stos makulatury? Nie. Chociaż to ostatnie ma sporo wspólnego z prawdziwym powodem p A więc? Tak! Musiałem przestawić swój lekko zmodyfikowany w czasie wakacji zegar biologiczny i zacząć kłaść się przed północą zamiast o 2:00, a wstawać kwadrans przed 6:00 zamiast w południe faint No dobra. Żarty żartami, a tu wdepnąłem w drugi rok - akademicki (czyż to nie brzmi dumnie? happy ) rzecz jasna. Ktoś może być przypadkiem ciekaw, co się zmieniło, jakie przedmiociki mi doszły, jakie wypadły, etc. Cóż, szczęśliwie ubyło całego tego ekonomicznego szitu, za którym szczerze nie przepadam. I nie licząc kilku fajnych przedmiotów stricte informatycznych, na tym mógłbym zakończyć wymienianie pozytywnych zmian w moim planie irked Szkoda, że czasem jednak w życiu sprawdza się powiedzenie nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej knockout W tym przypadku pasuje jak ulał, bo zgroza ekonomiczna została zastąpiona piekiełkiem matematycznym devil Mało, że standardowa matma się nie skończyła (na co wszyscy w grupie liczyli bigsmile ), to dołożyli nam jeszcze dwa inne matopochodne przedmiociki: rachunek prawdopodobieństwa und przez-wszystkich-kochaną statystykę - zainteresowani wiedzą co to za przebiegła bestia cow A przepraszam! Jest jeszcze jeden przedmiot przesiąknięty ekonomią. Angielski. Dokładniej - jak to w planie pisze - angielski fachowy bigeyes Fachowy jak to fachowy, związany jest z profilem nauczania, a że nasza uczelnia ma charakter mocno ekonomiczny, to wiadomo... Z pozytywów, mogę wymienić tak interesujące, nowe zajęcia jak: bazy danych, szybkie programowanie aplikacji i programowanie aplikacji bazodanowych. To jest naprawdę ciekawe. Są też algorytmy i struktury danych, administracja sieci lokalnych i rozległych czy projektowanie systemów informatycznych, jednak nie umiem jakoś odnaleźć w nich niczego pasjonującego left Oczywiście są to przedmioty informatyczne, dlatego nie stanowią dla mnie problemu, ale - tak jak powiedziałem - nie pociągają mnie. Taa. Co tam jeszcze zostało? No... WF p Tutaj nic się nie zmienia, dalej chodzę na siłkę, z tym, że teraz w poniedziałki. BTW. Ukończyłem pod koniec września stronkę SWFiS, więc jeśli ktoś chce zobaczyć, to efekty ~2 tygodniowej pracy dostępne są tutaj cool

Odchodząc powoli od tematów edukacyjnych, muszę pochwalić się moim świeżym wciąż członkostwem w programie MSDN-AA happy Tak. W związku z tym, że ucząc się o m.in. bazach danych musimy korzystać z narzędzi pewnej firmy, z którą WSB podpisało cyrograf, należy skądś wytrzasnąć odpowiedni soft. I to najlepiej jeszcze legalny no Właśnie tu zaczyna się rola MSDN-AA. Dzięki tej inicjatywie, mogę bez opłat, dowoli korzystać z (nie oszukujmy się) średniej bazy oprogramowania, za które normalnie M$ każe sobie płacić (tu też się nie oszukujmy rolleyes ) o wiele za wiele. Heh. Taka prawda. Cóż, może przynajmniej będę miał okazję żeby przekonać się na własne oczy jak niewiele ta cała Vista jest warta yuck W każdym razie, póki co zassałem Accessa 2003 (z angielskim interfejsem? doh ) i próbuję dorwać bardziej potrzebny na chwilę obecną MS SQL Server 2005, w czym serwery wielkiego Billa starają się mi przeszkodzić. Przeszkadzają całkiem skutecznie, bo pobieram już chyba czwarty raz knockout Dziś nawet dojechałem do 46%, po czym transfer spadł z ~70kB/s do zera, a (widocznie tego nie lubiąca) aplikacja pobierająca obwieściła kolejny raz błąd pobierania. No nie wiem, będę jeszcze walczył knight chef , ale jest ciężko. Oj jest. Gdzie tam do Visual Studio? whistle

Zostając jeszcze momencik przy programowanio-skryptowaniu, chciałbym wrócić do mojego lipcowego (?) posta, w którym umieściłem link do skryptu bashowego zliczającego uptime kompa. Pewnie poza mną nikt go nie używa, ale co tam p Zauważyłem jakiś czas temu, że nieprawidłowo jest zliczany całkowity czas pracy komputera. Minęły jakieś dwa miesiące, a tu już zapisane ponad 80 dni bigeyes Może i wynik byłby realny, ale raczej tylko wtedy gdybym miał lapka na chodzie 24/7, a tak nie jest. W najbliższym czasie postaram się poszukać błędu i upnąć wersję 1.1 na serwer (w razie gdyby jednak ktoś korzystał cool ). Jeśli się uda to spróbuję załączyć też odpowiedni skrypt, który naprawi wpisy w popsutych plikach.

Jakieś dwa tygodnie temu, Marcin - współtwórca naszej, parafialnej strony internetowej napisał do mnie z ciekawą sprawą. Serwer, na którym stoi serwis, został zakupiony dawno temu, bodajże na Allegro, w jakiejś promocji Foxnetu za 20PLN. Wiadomo, na Allegro hosting jest tani, ale trzeba uważać, żeby nie trafić na jakiegoś kanciarza, bo może skończyć się smutno. Tu na szczęście było przyzwoicie. Firma nie zmyła się po miesiącu, a nawet muszę przyznać, że od jakiegoś czasu ich serwery pracują podejrzanie przyzwoicie bandit Teraz jednak nagle okazało się, że przycięli nam parametry. Lol. Niemożliwe? A jednak. W związku z tym, że we wrześniu w parafii pojawił się nowy wikary, trzeba było zrobić porządki z pocztą. Przy próbie założenia konta, wystąpił błąd: posiadanych kont pocztowych 6/1 lol Takie rzeczy tylko w Foxnecie moi mili. O 20 zeta targować się nie będziemy, bo to prawie jak za darmo, więc postanowiliśmy rozwiązać problem inaczej - przenosząc całą obsługę poczty na serwery Google. Do tego jednak potrzebna jest własna domena. I tu zaczęła się mała debata; może ta, a może tamta... Stanęło jednak na tym, że w tygodniu przejdę się do Urzędu Miasta i popytam o subdomenkę w .piekary.pl smile Po zebraniu wniosków, umów i regulaminów oraz kilkudniowym oczekiwaniu na podpis proboszcza, wreszcie we wtorek zaniosłem wszystko z powrotem i teraz czekam. Czekam na wpisy NS dla subdomeny oczywiście (z tego jednak, co widzę, jeszcze nic nie zrobili irked ). W każdym bądź razie, już niedługo paskudnie długi i nieprzyjemny adres szarlej.swtrojca.foxnet.pl zamienimy na łatwy do zapamiętania, lekki, przyjemny i niezwykle intuicyjny swtrojca.piekary.pl yes

Na koniec zostawiłem sobie dzisiejszego (a teraz to właściwie już chyba wczorajszego) GWOŹDZIA PROGRAMU smile Prawdziwy cukiereczek smile O co chodzi? No dobra. I tak pewnie nikt tego nie liczy worried Otóż, 5 października blog niniejszy ukończył swoje pierwsze DWA latka party jester drunk wine sing cheers Tak, tak. To już tyle minęło od pierwszego posta. Dziwnie to nawet wyszło, bo zgodnie z tym co wówczas (jeszcze przed maturą!) pisałem, całość miała trwać tylko te 10 miesięcy do egzaminów. A trwa aż do dziś. I mam nadzieję, że potrwa jeszcze trochę, bo mimo, że bloga odwiedza (co tu dopiero mówić o czytaniu wink ) niewiele osób, to jednak odwiedzają. Miło mi smile Pozdrawiam serdecznie wszystkich moich blogo-czytaczy, proszę o pamiątkowe komentarze bigsmile i... byle do kolejnego roku wait

Love TKO

, , , ...

Wyjechałem z miasta happy No. Ale już wróciłem p Pod koniec lipca postanowiłem sobie trzasnąć mały - trochę przymusowy, a trochę nie - urlopik. Wyjechałem w sumie na tydzień. Cztery dni spędziłem u babuni #1, gdzie jedyną sensowniejszą rzeczą jaką robiłem było rozgrywanie cziterskich partyjek w EuroBussiness z 12-letnią kuzynką. Hehe, ona też oszukiwała... żeby nie było spock Swoją drogą: ta gra nadal żyje i ciągle można się przy niej świetnie bawić bigeyes (przynajmniej jakiś czas). Poza graniem poobijałem się trochę tu i tam, połaziłem drogą wzdłuż pobliskiego (bardzo) lasu z playerem w uszach, poczytałem zaległe teksty (w tym skopiowaną na dysk Dekadę i niedokończoną Dekadę II TangoDelty z GF - zawsze obiecywałem sobie, że kiedyś w końcu przeczytam i wreszcie znalazł się odpowiedni moment; świetny materiał, polecam scenowiczom up ). Jakoś te kilka dzionków przeleciało. Potem wybraliśmy się do chrzestnej na nockę, w niedzielę jeszcze zahaczyliśmy o babunię #2 i w poniedziałek powrót.

We wszystkim zawsze trzeba wyczuwać podstęp, dlatego nie było niczym dziwnym, że akurat w te wakacje i akurat teraz zapadła decyzja o remoncie mojego pokoju yuck Cała operacja trwała ponad tydzień i rozpoczęła się zaraz po przyjeździe. Postanowiliśmy skończyć raz na zawsze z tapetami, wreszcie położyć wszędzie gładź, pomalować to na jakiś sensowny kolor i mieć spokój raz na zawsze (no... może na parę lat p ). Sensownym okazał się kolor o wdzięcznej nazwie zroszonej trawy i taki też zdobi w chwili obecnej moje cztery ściany. Nie lubię remontów, więc tutaj utnę temat bigsmile

Teraz sprawy mniejszego kalibru. Wskoczyłem parę dni temu na stronkę lokalnego OKE i doczytałem się, że wyniki z technika zostaną ogłoszone tak jak w zeszłym roku, czyli ostatniego sierpnia. To jeszcze tylko kilkanaście dni. Nie ukrywam, że wiążę z tą datą spore (o ile nie ogromne rolleyes ) nadzieje. Fajnie byłoby mieć TO już zaliczone i iść do przodu ze spokojnym sumieniem (wiem co piszę spock przez brak tego dyplomu w mojej teczuszce, odczuwam straszny niedosyt). Dalej. Na dzień przed moim wakacyjnym wypadem, wyczaiłem na stronie Inteligo, że swoją kartą mogę płacić jak normalną Visą (wczesny, co nie?) bigeyes Oczywiście nie mogłem się powstrzymać i postanowiłem sprawdzić czy rzeczywiście tak jest, no i jaką prowizję sobie potrącą wink Okazję do wydania kilku złotych wykorzystałem na GoDaddy, gdzie to nabyłem po niezwykle korzystniej cenie domenkę PAJAK.CC. Hehe. Przyznam się, że polowałem na coś takiego od dłuższego czasu. Wszystkie com'y, net'y, pl'e i pozostałe interesujące końcówki już dawno zajęte, więc szukałem innych ciekawych opcji. Przyznacie chyba, że CC (Wyspy Kokosowe monkey ) takową jest. Mnie też się spodobała. W Polsce wszystko jest cholernie drogie (no, nie licząc mleka z Biedronki wink ), a domeny CC to już w ogóle. Ceny wahają się od 75 do nawet 250PLN. 75 zeta to najlepsza u nas oferta. Niestety rejestrator nie wykazał odrobiny dobrej woli, olewając obydwa moje maile z pytaniem, więc zrezygnowałem i zapłaciłem Amerykańcom furious Transakcja przebiegła błyskawicznie, już na drugi dzień rano (kupowałem o 3:00, więc w zasadzie to ten sam dzień bigsmile ) adresik nadawał się do użytku. Polecam. Zapłaciłem $19.90, ale znalazłem jeszcze na Google kod promocyjny -10% (klik, klik) i tak wyszło $17.90 smile Good deal. Bank za zakupy w dolcach skasował jedyne 1.18PLN, więc jest chyba OK. Chyba, bo jeszcze mnie nikt nie ograbił. Pamiętajcie dzieci wink nigdy nie podawajcie numeru swojej karty na żadnej niepewnej stronie (GoDaddy jest raczej w porządku). Przestrzegał Wujek Dobra_Rada p Szybka rejestracja i niskie ceny już skusiły mnie do dalszych zakupów. Przed momentem nabyłem sobie nowego com'a (jeszcze nie zdradzę pełnej nazwy) za $7.15 - taniocha. Prawda, NetArt sprzedaje domenki COM po 4.90PLN, ale jak popatrzę na cenę, którą przyjdzie mi zapłacić po roku za odnowienie (całe 5 dych doh ), to wolę te 20-parę-złotych dać w GoDaddy. Tak więc, zapraszam pod mój nowy adresik. Dużo tam nie znajdziecie, ale można chociaż popatrzeć skoro się narobiłem bigsmile Ehhh, kolejny post wyglądający jak scenariusz odcinka peruwiańskiej telenoweli... To wszystko tym razem. Dziękuję, pozdrawiam.

PS. Razem z ostatnim postem, minął nas mały jubileusz. Zauważyłem dopiero kilka dni temu. Pięćdziesiątki spróbuję nie przegapić wink
PS2. Parę dni temu w na ekrany polskich kin wszedł film Transformers, natomiast wcześniej, bo w czasie moich małych wakacji, ja miałem okazję zobaczyć pokaz przedpremierowy - całkowicie ekskluzywny, jednoosobowy cool TUTAJ macie foto z gali.

Testowe Foto, No

, , , ...

Elo. Wreszcie, tak, tak! Pojawiła się Opera Mini v3.0 party I to zdjęcie, które możecie podziwiać po prawej, pojawiło się tu właśnie za jej sprawą. Pewnie nikt nie zgadnie co pHotka prezentuje, dlatego już tłumaczę. Zdjęcie wykonałem w autobusie dla sprawdzenia nowych możliwości mojej mobilnej przeglądarki p Jakoś tak wyszło, że w kadrze pojawiła się podłoga i stopa jakiegoś gościa stojącego przede mną. Wiem, zamazane to - cóż, takiej jakości aparacik Siemens umieścił w moim telefonie i nic na to nie poradzę. W każdym razie, nowa Operka roxuje - polecam. yes

Co tam jeszcze ciekawego? Długo niczego nie pisałem. Byłem troszkę zajęty. Minione 7 dni to wogóle przesrane było. Piątkowy kolos z maty, delikatnie mówiąc, nie poszedł najlepiej. Przez cały weekend jakoś nie chciało mi się czegokolwiek robić. Wczoraj kolokwium z μekonomii (po tym już nabrałem więcej optymizmu), no i dzisiaj angol oraz `quiz` z WDI (Excel, piąteczka cool ). I'm lovin' it! wink

W ostatnim czasie (od poprzedniego posta) miałem całkiem duże, ale jeszcze nie generalne, przemeblowanko na dysku. Poprzesuwałem partycje, zabrałem windzie jeszcze 10GB i przeznaczyłem je pod linke happy Gdy wszystko było gotowe, formacik i instalacja nowej Fedory Core 6. System sprawuje się nieźle, nie narzekam. Mam nadzieję, że trochę na nim zagrzeję. Wszystko co do życia niezbędne (Opera, Thunderbird, Kadu, X-Chat, Apache) zostało poinstalowane, więc już niedługo wracam do aktywnego tworzenia stronek. Plany są wielkie, szczegóły poznacie wkrótce. Polecam szpaknięcie na ratio - niewiele tego tam, ale zawsze jakaś to nowa świeżość. Po kilku dniach walki z systemem rejestracji domen, udało mi się wreszcie wysłać zgłoszenie. Za jakiś czas strona powinna być dostępna pod nowym, lepszym (imo) adresem ratio.eu.org (chociaż nie wiem ile to potrwa - słyszałem głosy, że trzeba się naczekać). Skoro jesteśmy już przy domenach to informuję, że zamierzam udostepnić usługę odpłatnych wpisów DNS w domenie *.gta.co.pl. Możliwe będzie też uzyskanie aliasu pocztowego lub zwykłego przekierowania www. Jeśli ktoś byłby zainteresowany to proszę o kontakt pod adresem aliasy -at- gta.co.pl.

Wracając do spraw przyziemnych: jakieś gówno się do mnie przykleiło irked I jest bardzo nieznośne, bo nie pozwala mi na swobodne wypowiedzi. Nie, póki co nikt mnie nie cenzuruje - jeszcze. Od wczoraj nawala mi gardło i ogólnie czuję się ch... chory. Lepiej żebym nie musiał teraz `odrabiać` ~2 ostatnich lat, w których na szczęście nie było mi dane wpakować się w grypę or sth like that faint sad

Nom. To by było na tyle. Mam nadzieję, że kolejny post pojawi się tu w krótszym odstępie czasowym niż ten. Info jak zwykle w opisie na GG smile BAI

PS_ Zapraszam do głosowania w nowej ankiecie. Poprzednia jakoś nie przypadła Wam do gustu.
PS2_ Jak się uda to w święta znajdę troszkę czasu i zainwestuję w tego bloga (czyt. zrobię sobie custom skina, aby moje wypociny były oprawione w sposób, na który zasługują rolleyes )
PS3_ Dostałem dziś cynk z nucleus'a, że za 10 dni wygasa domena gtathegame.be (oraz inne moje *.be domenki), dlatego też proszę nie wysyłać już na adres sdr -at- gtathegame.be żadnych wiadomości. Tyczy się to oczywiście osób, które owego adresu używały. Mój nowy alias dla kontaktów w sprawie gta/gtg to sdr -at- gta.co.pl.

heart Łącza niesponsorowane » Linia opóźniająca w Radiu Maryja » Kliknij też tutaj
February 2012
M T W T F S S
January 2012March 2012
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29