Skip navigation.

exploreopera

| Help

Sign up | Help

NOTHING SPECIAL

if you have to love a math...

Posts tagged with "kikoo"

Co żeś taki drętwy?

, , , ...

Yoyoyo! Ostatnio coś naszła mnie taka ochotka na pisanie, więc piszę - kolejnego szybkiego posta :D A Wy czytajcie. Spotkałem ostatnio niezłego kretyna. Wcale jednak nie był taki głupi jak nazwa wskazuje, wręcz przeciwnie - zna całą masę zajebistych tekstów :rolleyes: Panie i panowie... i teletubisie: oto KRETYN! :lol: A teraz tak serio. Kiedyś na ćwiczeniach z sieci trochę się nudziliśmy i znajomy zapodał stronkę (właśnie tą), bardzo podobną do basha. Tu tak samo jak tam (e?) ludzie podsyłają z życia wzięte albo sfabrykowane wycinki rozmów ażeby inni mogli się pośmiać - i to ostro, bo w przeciwieństwie do basza, tutaj rozwala mnie 95% textów. Stronka jest naprawę fajna, polecam.

W tym tygodniu nabyłem trzy fajne rzeczy. Empetrójkę, GTA Trylogię oraz nowy długopis... No dobra, to dwie... fajne :eyes: Player mój pierwszy, bo długo nie mogłem się przekonać/zdecydować, ale cóż... trzeba iść z duchem czasu. Pewnie pomyślicie: mp3? lol, przecież teraz się w mp4 inwestuje. No dobra, tylko po co mi mp4? Filmy mam na tym oglądać? No bez jaj! Poza tym wolałem za cenę średniego mp4 zaserwować sobie lepszego jakiegoś playera wcześniejszej generacji.

<lothronik> pewnie creativa, jak wszyscy
<sdr> :> nomz


A co to wogóle jest? Ano to -> KLYK! (dokładnie taki, milusi czarnuszek). BTW: pierwszy raz wydałem tyle na Allegro, całe 194 zeta (+ kurier) p:
Trylogię GTA zamówiłem w przeddzień premiery. Trochę pomarudziłem, że przesyłka droga to udostępnili (Cenega) mi nr swojego rachunku bankowego i przelałem kesz, 3 zł w kieszeni :devil: Przy okazji to samo zamawiał LszK to wyszło jeszcze taniej. Nawet zgodzili się dorzucić drugą smycz :happy: Ma się smykałkę do interesów, hehe. Sama Trylogia bardzo fajna. Wszystko spolszczone, ponoć na nowo, wydane w ładnej oprawie na DVD, poprostu git. I co z tego, że miałem już GTA2 i III? W sumie kupiłem to tylko po to, żeby mieć GTA1 + London na oryginalnym nośniku, a 20 zł to w końcu nie tak dużo. Jedynkę też kiedyś kupiłem na Allegro, ale to było wydanie z CDA i w dodatku używka - nieciekawie. Teraz wypadałoby w to zagrać (mam na myśli bardziej klasyki) - szkoda, że w najbliższych miesiącach nie będzie okazji.

Wszystko przez dwa duże zlecenia, których się podjąłem, no i KOO. Praca czeka, a ja dalej stoję - no, bardziej leżę. Mam nadzieję, że osoby, które powierzyły mi przyszłość swoich stron nie czytują tego bloga :wink: Wszystkie wspomniane strony będą śmigały na ratio już w pierszych tygodniach września. Przynajmniej takie są plany, a jak wyjdzie (MUSI WYJŚĆ!) to już czas pokaże. Teraz robię sobie taką małą rozgrzewkę przed tym wszystkim, pisząc małe co nie co, irc-bota. Jak skończę, mam zamiar udostępnić go wszystkim na swojej stronie za free - wreszcie tak naprawdę dam coś z siebie :idea: Bot jest przystosowany do QuakeNet'u jednak przypuszczam, że osoby choć trochę znające się na PHP będą umiały dostosować go do własnych potrzeb. Z pewnością pomoże w tym możliwość pisania własnych pluginów. Na razie zaimplementowałem obsługę standardowych poleceń QUIT, NICK, JOIN, PART, KICK, (KICK/UN)BAN, SAY oraz EXE(F) umożliwiające wykonanie za pośrednictwem bota dowolnej istniejącej komendy oraz zwrócenie jej wyników. Poza tym bot jest wyposażony w całą masę opcji, dzięki którym można go skonfigurować tak jak się tylko chce; posiada nawet antyflood'a (łoooszz, toś pokazał :lol: )!

Ostatnio liczyłem sobie ile to jeszcze epów zostało do końca tej serii Prison Break. Wyszło trzy. Trochę głupio, że tak blisko do końca, akcja (ponownie) nabiera tempa, a tu tak trzeba czekać kolejne 7 dni. I tu niespodzianka! W najbliższy poniedziałek Polsat wyemituje ostatnie odcinki 'w kupie'. Nic tylko oglądać :yes: Start 21:00. Swoją drogą, ponoć już ktoś coś gdzieś napisał, że od września będą puszczali drugi sezon. Najs.

Jeśli uważnie i wytrwale czytaliście tego posta od samego początku, to zapewne ciekawi Was wklejone u samej góry zdjątko (robione z koma, więc nie marudzić, że słabe). Co ono przedstawia? No jednego gościa, drugiego i jeszcze kilka osób w tle :whistle: A tak serio, to jest to nowo wybudowana aula naszej uczelni - ot takie cuś wielkości sali gimnastycznej tyle, że tam nie ćwiczymy, a siedzimy i słuchamy. Budynek stoi już jakiś czas, ale dopiero wczoraj miałem pierwszą okazję żeby wejść do środka. Odwiedzili nas jacyś wolontariusze i gadali o Afryce. Nawet ciekawe to było, ale i tak każdy wie, że chodziło nie o Afrykę tylko o (legalne) zerwanie się z angola - hue, hue. TU macie jeszcze ujęcie bardziej z lewej.

PS. Jutro oficjalna premiera Fedory 7 - ssiem und instalujem!

Im dłużej nic nie robię...

, , , ...

...tym mniej mi się chce p: Normalnie "masakra". Od kilku tygodni praktycznie nic nie robię i jakoś nie potrafię się z tego wygrzebać. Niestety nawet mijający majowy weekend nic nie pomógł, a wręcz przeciwnie - jeszcze bardziej się rozleniwiłem. Zamierzałem zabrać się za pisanie ratio - największego i najbardziej zaawansowanego technologicznie (geez, jak to poważnie zabrzmiało :happy: ) w mojej dotychczasowej karierze programisty PHP projektu i nic. W każdym razie kiedyś (oby niedługo) nadejdzie czas, aby wziąć się za to cudo, bo czeka go już w tym roku kilka interesujących wyzwań. Jednym z nich jest na pewno uciągnięcie KIKOO (mam nadzieję na lipiec/sierpień, ale wiadomo jak to zawsze wychodzi). Swoją drogą KIKOO ruszyło niepełną parą już przed Wielkanocą. Gdybym to ja podejmował najważniejsze decyzje dotyczące tego wortalu, to na pewno nie byłoby go w sieci jeszcze przez jakiś czas. Wszystko dlatego, że nie lubię oddawać ludziom w ręce niedokończonej roboty. Obiecałem jeszcze zrobić do tego galerie (zrobiłem), forum (może zrobię), autologowanie (w toku) i listowanie niusów, gier, artów (czego nie chce mi się robić).

Nie pisałem tu dawno - i to bardzo. Pewnie większość z tych nielicznych bywalców już zdążyła zapomnieć, że takie coś jak niniejszy blog istnieje. Aaa tam, zawsze mogę przecież popisać sam dla siebie - poczytam kiedyś (za 10? lat), pośmieję się :D W związku z tym, że tak dawno pisałem, musiałbym nadrobić zaległości sięgające początku tego semestru. OMGZ. Cała masa rzeczy miała miejsce we wspomnianym okresie; nie mogę tego wszystkiego okroić - najlepiej pominę :cheers: Przed świętami kupiłem sobie wreszcie na Allegro pendrive'a. Ha. Nie pisałbym o nim, gdyby to był zwykły pendrive. Nie dość, że posiada aż 4GB pojemności (jak za 130zł to całkiem sporo) i markowany jest logiem Toshiby, to jeszcze wyposażony został w innowacyjną technologię U3. Co to? Ano, to takie coś co pozwala na instalację na penie odpowiednio przygotowanego softu i korzystanie z niego na dowolnym komputerze bez konieczności zapisywania jakichkolwiek danych na dysku twardym. Fajne, nieprawdaż? No, czasem może irytować, bo wymaga trochę cierpliwości przy uruchamianiu, aby nigdy nie wiadomo kiedy się przyda. Również na Allegro nabyłem sobie całkiem fajne konto WWW. Na razie 500MB na próbę, bo firma mało znana, ale kto wie czy w przyszłości nie skuszę się na coś większego tym bardziej, że ceny mają niskie, a serwery naprawdę niezłe (choć ulokowane w Stanach). Na razie na koncie nie trzymam nic wielkiego (tylko splash'a ratio :smile: ). Z pewnością zauważyliście też odświeżony wygląd tego bloga. No, zmieniłem po raz kolejny, ponieważ kilka dni temu Opera dostarczyła nowe szablony i pojawiło się zalecenie zmiany. Na razie modyfikacji nie będę wprowadzał - ten design jest całkiem fajny. Poza nowymi szablonami pojawiło się też kilka nowych opcji, np shoutbox w prawym menu. Zostawiam włączony, ale jak zrobi się syf albo zaczną pojawiać się nieodpowiednie posty to po prostu wyłączę. Od jakiegoś czasu dostępna jest też długo wyczekiwana polska wersja strony głównej Opery - pl.opera.com. Wreszcie dołączyliśmy do przytulnego, rosyjsko-japońskiego grona p:

Chyba jednym z najważniejszych wydarzeń tego roku zostanie powołanie Polski i Ukrainy do organizacji ME w 2012 roku. I nie wiem jak bardzo byście nie chcieli o tym mówić, to muszę wspomnieć parę słów (aby mieć się z czego śmiać za te 10 lat :cool: ). Wybrali nas, wybrali, wybrali, szleństwo ogranęło cały kraj, minęło parę dni, wszyscy ochłonęli i... no właśnie. Teraz trzeba brać się do roboty. Sam jakoś nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Czy narobimy sobie tylko wstydu, bo nie uda się wyrobić z wszystkim, czy jednak jakoś się wybronimy? Czas pokaże :smile: A na razie możecie wyrazić swoją opinię w ankiecie po prawej oraz w komentarzach.

W ostatnim poście pisałem o nowych przedmiotach jakie muszę obkuwać w tym semestrze. Na ćwiczeniach z Podstaw Programowania C++ co tydzień, w poniedziałki przerabiamy kilka fajnych przykładów. Postanowiłem więc sobie, że bedę zbierał wszystkie przykłady drobnych programów, które będę miał okazję napisać w trakcie zajęć. Tak oto narodził się mój mały, prywatny pastebin :happy: Jest to strona, na której można znaleźć kompletne źródła wspomnianych aplikacji. Na razie tylko bawimy się kodem, ale mam nadzieję, że już wkrótce weźmiemy się za coś poważniejszego - ambitny jestem w tych sprawach p: W każdym razie zapraszam chętnych na wsb.ratio.eu.org. Jutro powrót do szkoły. Całe szczęście, że zaczyna się tak lajtowo. Gorzej będzie w piątek, kiedy to przychodzi czas na matę. Hardcore zapowiada się tym większy, że w piątek przed weekendem majowym wycięliśmy naszemu wykładowcy niezły numer. Przed zajęciami wysłaliśmy delegację z informacją, że ulatniamy się grupowo z zajęć, dostaliśmy zakaz, a i tak poszliśmy :insane: Początkowo byłem "za", ale jak już wróciłem do domu to nie byłem taki pewien czy dobrze zrobiliśmy. Strach się bać, nie ma co :no:

I tu post niniejszy się urywa. Idę na PB. Ciach :chef:

No I Co

, , ,

Amen. Ferie się skończyły. Tak! Cały miesiąc, a przeleciał jak... Przeleciał i na dodatek nie udało mi się go jakoś konkretnie wykorzystać :whistle: Cóż, tak to już mam. Po ostatnim poście, w moim indeksiku zawitała ostatnia ocena (4.0 z podstaw zarządzania :D ) - tym samym zaliczyłem pierwszy semestr. Zawsze mówiło się, że pierwszy semestr na uczelniach to normalnie sito i tylko czekają, aż biednemu studencinie noga się powinie. Nic z tych rzeczy. Oczywiście większych szans na przebrnięcie nie ma, ale tylko ten, który absolutnie wszystko olewa i ogólnie ma naukę (o ile można to tak nazwać p: ) w dupie. Jak widać, ja przykładałem się bardzo i efekty są (skromniutki? :o: ).

Nie będę się tu teraz jakoś specjalnie rozpisywał. KIKOO się robi. Jest mało, mnie się nie chce, wszyscy krzyczą i poganiają, ale się robi. Tak mi się nie chce, że layout wykańczam już siódmy dzień. Nie mniej jednak znalazłem czas na założenie szybkiego bloga, na którym to na bieżąco informuję o tym czymś co powszechnie zwie się "postępami" w pracach :cheers: Dlatego, gdyby przypadkiem ktoś miał jakieś zażalenia lub ciekawe pomysły do wprowadzenia na stronie, proszony jest o zostawianie ich w komentarzach (ofkz tam - nie tu).

Nim zakończę ten wywód, ponownie wjadę na tematy szkolne. Kilka dni temu w sieci pojawiły się nowe plany zajęć. Wszystko to jest zdrowo porypane i w ogóle nie wiem kto to układał. Oszczędzę może jednak barwniejszych opisów, choćby dlatego, że blog ten jest publicznie dostępny :mad: Większość dni przychodzimy do szkoły na 11:20, okienek mamy do wyboru, do koloru, we wtorki przychodzimy tylko na angol (1,5h w szkole - bezsens), a w piątki przed matą mamy w-f (zrozumiałbym w-f po macie - można sie wyżyć, ale przed?). No i to co najgorsze: zmienili naszej grupie ticzera z angielskiego. Nie zdążyłem jeszcze zapamiętać nazwiska, ale nowy styl prowadzenia zajęć niezbyt mi się podoba i nie chodzi tu wcale o to, że przez pierwszą połowę roku lecieliśmy w kulki, bo i tak swojego się nauczyliśmy i wszyscy szczęśliwie pozdawali egzamin końcowy. Nie było zbyt wiele kartkóweczek, zadań domowych wogóle i było dobrze. A tu już na wstępie, że będą zadanka, kolosiki, że już mamy jakieś artykuły przygotować do zreferowania i totalny hardkor. Normalnie brak słów. Dobra, idę, bo już mi nerwy puszczają. Całe szczęście, że nie kazała się znowu przedstawiać i opowiadać o sobie - nienawidzę tego. :bomb:
October 2008
MTWTFSS
September 2008November 2008
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031