Bardzo prywatnie

Mało poważnie

Subscribe to RSS feed

Posts tagged with "ratio"

The Outsider

, , , ...

Koniec wakacji, jesień idzie. Pora więc coś napisać coby następnym razem było mniej wink Na szczęście wiele się nie działo to i pisania dużo nie będzie. Jedziemy.

Read more...

Great Train Robbery

, , , ...

Nadeszła pora na kolejny wpis na moim legendarnym blogu p Dzisiejszy post jest jednak szczególny i specjalny. Po pierwsze dotyczy największego wydarzenia w moim życiu, jakie ma miejsce w tym roku. Po drugie znowu minęło trochę czasu, znowu poleciałem w kulki, ale(!)... nie zapomniałem. Ot, zbierałem ciekawszy materiał do opisania. Mam nadzieję, że dziś wreszcie będzie nieco krócej a treściwiej. Zapraszam moich przyjaciół, wiernych czytelników, do lektury.

Poniedziałki znowu są z@jeb!$te

Chcąc upewnić się, że na pewno maturę zdawałem trzy lata temu faint, zajrzałem do swojego wielkiego archiwum postów i faktycznie. A dziś? Dziś kolejne wielkie wydarzenie. Jak grom z jasnego nieba uderza we mnie koniec studiów. Tak. Trzy lata już minęły odkąd wyruszyłem na podbój WSB. Bardzo zżyłem się z tymi murami, z ludźmi, a dzisiaj słyszę nagle, że... już nie mogę się legitymacją posługiwać, bo jestem absolwentem. Takie pożegnanie wink Szczerze, naprawdę zaskoczyło mnie tempo w jakim to wszystko się odbyło. Kiedy technikum kończyłem to te matury cały miesiąc się ciągnęły, pisemne, ustne, potem wyniki, zawodowy egzam. Jakoś z takim spokojem i powagą się to wszystko odbywało. A studia to raz, dwa. Szybka sesja (zaskakująco!), drobne potknięcia (jakżeby inaczej?), odrobina stresu. Potem niecały tydzień przerwy, kilka dni (i nocy) niesamowitej harówki nad materiałami, przygotowanie do obrony, która dziwnie szybko pojawiła się na horyzoncie i... to już dzisiaj.

Read more...

Revolving Doors

, , , ...

Myśleli, że odszedł, zapomniał, porzucił. Ale nie. Wróciłem, pamiętam i... oto jest: nowy post. Mógłbym udawać wielce skruszonego i nawet zasugerować, że niektórzy pewnie chcieliby mnie widzieć nabitego na pal, ale nie - tak nie będzie. Po pierwsze dlatego, że prawie wszyscy mają w dupie ten blog i to co i o czym na nim piszę, a po drugie dlatego, że faktycznie: nie jestem skruszony. Czuję się po prostu dziwnie, może nawet trochę mi smutno, że tak długo nic tu nie pisałem. Bo lubię pisać. Nie skłamię jeśli powiem, że nie pisałem, bo dużo się działo i nie skłamię też jeśli powiem, że nie pisałem, bo dużo się obijałem.

Minęło raz, dwa, trzy... siedem... cholera, dziewięć ojapierdole dwanaście miesięcy. No dobra - ROK, prawie. Tyle wody w rzece upłynęło, ale ja nie mam proporcjonalnie więcej do napisania. Jak zwykle miałem na pulpicie małą listę ToDo, z której teraz skorzystam. Taki spryciarz wink A jak. Wspominając o obijaniu się oczywiście należało podciągnąć pod to również aktualizowanie owej listy, ale to co miało miejsce od wakacji pamiętam jeszcze w miarę wyraźnie, więc na szybko zrobiłem mały update i proszę.

Dobra. To laptop na kolana, nogi wyciągnięte, światła przygaszone, Rhythmbox odpalony. Zaczynamy.

Read more...

Home Alone NxtGen wink

, , , ...

Uhh... Od poprzedniego poniedziałku miałem okazję pobyć trochę w samotności. No, a co... trzeba spróbować wszystkiego, nawet życia pustelniczego wink Tak się złożyło, że chatę opuściła i siostra (pisałem już o tym) i rodzice (czas urlopów, wiadomo), a ja biedny zostałem, żeby się pouczyć do ostatniego egzaminu (wtajemniczeni wiedzą ocb wink ). Tego typu doświadczenia to fajny sposób na sprawdzenie samego siebie i tego w jaki sposób umie się o siebie zadbać. No jak widać żyję, nie zagłodziłem się (heh, tu można przytoczyć jeden z moich ulubionych tekstów z Kretyna - coprawda żony nie mam, ale w jakimś stopniu historia wiąże się z moją ubiegłotygodniową sytuacją bigsmile ). W międzyczasie spisałem mały dzienniczek. Wiele się nie działo, więc i czytania dużo nie ma:

Dzień 1
Poniedziałek, 2 lipca
Wschód - 12:00

Geez... Jestem sam? bigeyes Postanowiłem zrobić wreszcie porządek z kumulującymi się na moim mailu od dawien dawna tekstami do aktualki GTG. Jak zwykle na postanowieniach się skończyło. Cały dzień bawiłem się z moim botem ircowym (okazało się, że w starciu z prawdziwym kanałem miał spore problemy). Uruchomiłem też dodatkowy czanel w sieci GTANet, żeby bardziej internaszional było bigsmile
Zachód - 04:00

Dzień 2
Wtorek, 3 lipca
Wschód - 13:30

Cholerka! Za dużo sobie pozwalam. Trzeba zacząć kłaść się wcześniej p Dzień rozpoczął się od grzebania przy bocie. Potem wreszcie znalazł się czas na teksty Tommy'ego smile Najwięcej czasu zmarnowałem na przygotowanie działu z pojazdami GTA1. Tak to jest jak dostaje się jedynie listę wozów zamiast opisów i gotowych screenów irked Wieczorem, wizyta na #gtathegame. Ariasz zarzucił linkiem do kloca, no i... właśnie.
Zachód - 04:00

Dzień 3
Środa, 4 lipca
Wschód - 10:00

Tym razem zadbałem o lepsze (czyt. brutalniejsze) budzenie. Oprócz telefonu, który praktycznie już mnie nie rusza, ustawiłem też wieżę na odpowiedni volume (z rana 10 całkowicie wystarcza), coby się skutecznie wybić ze snu. Sukces! Dzień rozpocząłem tradycyjnie od wizyty na kanale. Bot znowu się wysypał i znowu restart. Poza tym z niewiadomych przyczyn po pewnym czasie serwer przestaje odsyłać mu listę osob przebywających na kanale. Trzeba będzie rozwiązać to inaczej. Zabrałem się również za aktualkę strony SWFiS, o którą prosił ostanio nasz wuefista. Fakt, że to tylko przeniesienie jednego działu ze starej wersji strony, ale update'm można to chyba nazwać o Swoją drogą: chwaliłem się już, że objąłem ten mini-site moją opieką? Chyba nie...
Zachód - 02:00

Dzień 4
Czwartek, 5 lipca
Wschód - 09:15

No, dziś godzina już bardziej przyzwoita. Trzeba zacząć się przyzwyczajać, bo w sobotę muszę wstać 07:30 - to dopiero wyzwanie knight Jak na prawdziwego studenta przystało, do egzaminu zaczynam uczyć się dwa dni wcześniej p I jak zwykle, mimo najszczerszych chęci jakoś mi to nie idzie. Materiał, za którym się nie przepada, trzeba najzwyczajniej wykuć. W takich sytuacjach zawsze pomagało wcześniejsze przepisanie ważnych rzeczy na osobną kartkę, abym nie musiał skakać po zeszycie w poszukiwaniu tych jakże cennych (może dla kogo innego tak, ale nie dla mnie devil ) informacji. Po dwóch godzinach przerywanych licznymi telefonami, ukończyłem dzieło. 5 stron A4 pisanych na komputerze. Na dziś wystarczy happy whistle Prawda? Późną nocą pobawiłem się jeszcze trochę w JS'ie, wreszcie osiągnąłem efekt o jaki zabiegałem dwa tygodnie! Przyda się do panelu ratio - bardzo efektowny gadżet.
Zachód - 03:00

Dzień 5
Piątek, 6 lipca
Wschód - 10:15

Ciąg dalszy prób zmierzających do nauczenia się materiału z całego semestru Makroekonomii. Wyzwanie podjąłem dopiero o 16:00 (no co? lepiej późno niż wcale knockout ). Całe popołudnie, wieczór i pół nocy spędziłem z nosem w notatkach. Męczarnia yuck Około pierwszej wpadłem dla relaksu na moment na GF, żeby zobaczyć co tam słychać z modem Jamszy. Ukazały się trzy pierwsze filmy prezentujące modyfikację live. Wygląda to naprawdę smakowicie. Tymczasem, jutro dzień próby - punkt 9:00!
Zachód - nie było ;o

Dzień 6
Sobota, 7 lipca
Wschód - tym bardziej!

Dzisiaj przynajmniej nie musiałem martwić się o to, że zaśpię knockout Przed 8:00 wyruszyłem do Jacka i pojechaliśmy na Chorzów. Na uczelni jak zwykle w weekendy tłok, ścisk i ogólnie konserwa. Mimo to udało nam się utrzymać zajęte pozycje na korytarzu i dotrwać momentu przybycia Pani dr smile Nie będę wydłużał. Napisaliśmy cośmy mieli napisać i wróciliśmy do domciu p Z wyników narazie nici - najwcześniej w środę, na maila. Tak więc przede mną jeszcze kilka dni stresu, co nie zmienia jednak faktu, że już mam te prawdziwe wakacje bigsmile Wracając na ziemię - mogę teraz kontynuować to co lubię, a nie to co muszę, czyli zabawy z PHP cool Pokopię troszkę, bo później raczej nie będzie czasu. Mam przeczucie, że niezaliczona noc da o sobie znać i wieczorem zmęczenie dopadnie mnie szybciej niż zwykle zzz
Zachód - 01:00

Dzień 7
Niedziela, 8 lipca
Wschód - 12:00

Ahhh... Walczyłem ostro, jednak uptime 39h zrobił swoje p Miałem wczoraj pogrzebać w PHP, jednak tak jakoś wyszło, że wolałem napisać sobie skrypt bashowy do zliczania uptime'u kompa. Ma działać mniej więcej tak jak słynny rip Uptime-Project, czyli zbierać dane o sesjach i zapisywać je, tworzyć statystyki, pokazywać aktualny, najlepszy i całkowity uptime. Roboty trochę jednak z tym jest, no i nie wyrobiłem się worried Dzisiaj mam nadzieję skończyć. Po wszystkim skrypt wrzucę na My.Opera żebyście sobie mogli pobrać i też używać (o ile oczywiście korzystacie z dobrodziejstwa pingwina happy ). Skrypt ogólnie nie jest jakiś idiotoodporny, więc oczywiście majstrowanie przy zapisanych danych może go popsuć, ale też nie pozwala chwalić się swoim uptimem tak jak to było w przypadku wspomnianej strony, dlatego wszelkie manipulacje czy też oszustwa mijają się z celem. Uptime jest zliczany tylko na potrzeby użytkownika.
Zachód - ee... no.

Dzień 8
Poniedziałek, 9 lipca
Wschód - ??

Ta noc miała wyglądać zupełnie inaczej p Obejrzeć film, wciąć pizzę i lulu. Nie udało się. Pizza trafiła do piekarnika po 3:00 (!), film zacząłem oglądać ~4:00 i... tak jakoś zleciało do rana. A potem to już wiadomo - nie opłaca się kłaść rolleyes Heh. No. Umyłem się, przegryzłem coś i myk w stronę biedrony na poranne zakupy. Wróciłem, trochę się poobijałem i przed 12:00 znowu do klawy doh Tak. To może wydawać się chore, ale mniejsza. A co oglądałem? Wypożyczyłem sobie DejaVu i muszę przyznać, że lepiej by było gdybym się do kina wybrał na to niż na Rysia irked Ale co. Trudno się mówi. Próbowałem chociaż uwierzyć w polską kinematografię wink Zła nie jest, wręcz przeciwnie - trafiają się perełki, ale tylko trafiają i na dodatek Rysio Ochódzki do nich nie należy. Schodząc z tematu filmowo-kinowego, zarzucam linkiem do obiecanego skryptu GET-IT-TUTAJ!.
Zachód - 01:00.

Dzień 9
Wtorek, 10 lipca
Wschód - 14:30

Patrząc po godzinie, o której oderwałem głowę od poduszki, można wnioskować, że nic ciekawego nie mogło się dziś wydarzyć smile I prawda, nic interesującego nie miało miejsca. Testowałem mój uptime script, działa narazie bez zarzutów. Pobawiłem się jeszcze trochę w stronorobieniu, tym razem tylko XHTML, JS & CSS. Z nudów zacząłem charytatywnie pisać stronkę dla Jamszy i dla jego moda. Mam nadzieję, że się spodoba i zostanie wprowadzony do sieci jako ten official bigsmile Trochę się narobiłem, szczególnie w JavaScripcie, więc szkoda żeby poszło to do archiwum.
Zachód - a cóż to?

Dzień 10
Środa, 11 lipca
Wschód - ...

Nie ma co! Dziś kładę się normalnie knockout Koniec mych rządów w tym domu nadszedł. Rodzice wracają, oddaję władzę (i tak nie było kim rządzić, chyba że weźmiemy pod uwagę chomika). Jeszcze dziś przyszły moje nowe książeczki, które nabyłem w poniedziałek. Zakupione w Helionie Leksykon kieszonkowy PHP Smarty i na Allegro AJAX Programowanie zaawansowane. Na aukcji nawet po doliczeniu kosztów przesyłki byłem 10zł do przodu p Co za czasy... Tak się czasami zastanawiam, skąd ci sprzedawcy na Allegro biorą tak tanio te książki helionowe irked Zapewne z hurtowni Heliona, no ale to w takim razie przesada żeby Helion swoje pozycje sprzedawał tak drogo, skoro nawet 20zł tańsze przynosiłyby zyski. Zdzierstwo! I tyle.
Zachód - 23:00

Ostatnio po ponad czterech latach, zmuszony zostałem do wymiany starej klawiaturki, która odmówiła posłuszeństwa, na nową sad Klawa to była nie byle jaka, bo napisałem na niej masę tekstów, no i oczywiście wszystkie dotychczasowe wersje GTAthegame - to najważniejsze smile Aż żal wyrzucać, więc narazie zostaje w domu. Spocznie na szafie love Weterana zobaczyć można tutaj. Achooi!

PS. Rapid heart
PS2. Ponawiam moje zaproszenie do grupy Grand Theft Auto na My.Opera - obecnie nic tam się nie dzieje, ale to nie znaczy, że nie można jakoś zebrać do kupy wszystkich fanów serii eek
PS3. Ale długi post, dłuższy niż planowałem. Wszystkim, którzy wytrwali aż do teraz, gratuluję. Nie ma co, hardkorowcy jesteście spock
February 2012
M T W T F S S
January 2012March 2012
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29