Bardzo prywatnie

Mało poważnie

Subscribe to RSS feed

Posts tagged with "wakacje"

Do You Know How To Feel It?

, , , ...

Kiedy dwa lata temu miałem obronę pracy licencjackiej nawet nie podejrzewałem, że dziś będę już po kolejnej obronie. Wtedy znałem termin egzaminu już na miesiąc przed. To wszystko jakoś tak powoli się zbierało, czułem powagę chwili.

A teraz? Spodziewałem się terminu w tym tygodniu, ale jednak poniedziałkowy telefon z Dziekanatu z powodzeniem mnie zaskoczył: obrona za dwa dni. I tym sposobem wszystko już za mną. Wielkie zamieszanie na finiszu semestru szybko przeszło w oczekiwanie na dzień sądu. W końcu wyrok zapadł: udało się.

Read more...

The Outsider

, , , ...

Koniec wakacji, jesień idzie. Pora więc coś napisać coby następnym razem było mniej wink Na szczęście wiele się nie działo to i pisania dużo nie będzie. Jedziemy.

Read more...

Meet Me Halfway

, , , ...

J* Opera! Tyle razy straciłem przez nią napisanego całkiem albo prawie posta, ale dalej ją uwielbiam sad No, a autosave oczywiście nie działa, mimo że od ratowania w takich właśnie sytuacjach jest... No nic. Nie można poddawać się przeciwnościom losu, więc jedziemy jeszcze raz, od początku.

Minął kolejny rok i znowu nazbierało się trochę spraw do opisania, ale myślę, że nie ma sensu wspominać o wszystkich, bo 1) można zanudzić Czytelnika na śmierć, 2) to nie pamiętniczek... a może? W każdym razie wybrałem, całkiem jak naczelny jakiegoś szmatławca, tematy najbardziej bulwersujące, szokujące i ociekające skandalem wink Aby wszystko miało choć odrobinę sensu, będę pisał chronologicznie. Zacznijmy więc ten cyrk.

Read more...

Great Train Robbery

, , , ...

Nadeszła pora na kolejny wpis na moim legendarnym blogu p Dzisiejszy post jest jednak szczególny i specjalny. Po pierwsze dotyczy największego wydarzenia w moim życiu, jakie ma miejsce w tym roku. Po drugie znowu minęło trochę czasu, znowu poleciałem w kulki, ale(!)... nie zapomniałem. Ot, zbierałem ciekawszy materiał do opisania. Mam nadzieję, że dziś wreszcie będzie nieco krócej a treściwiej. Zapraszam moich przyjaciół, wiernych czytelników, do lektury.

Poniedziałki znowu są z@jeb!$te

Chcąc upewnić się, że na pewno maturę zdawałem trzy lata temu faint, zajrzałem do swojego wielkiego archiwum postów i faktycznie. A dziś? Dziś kolejne wielkie wydarzenie. Jak grom z jasnego nieba uderza we mnie koniec studiów. Tak. Trzy lata już minęły odkąd wyruszyłem na podbój WSB. Bardzo zżyłem się z tymi murami, z ludźmi, a dzisiaj słyszę nagle, że... już nie mogę się legitymacją posługiwać, bo jestem absolwentem. Takie pożegnanie wink Szczerze, naprawdę zaskoczyło mnie tempo w jakim to wszystko się odbyło. Kiedy technikum kończyłem to te matury cały miesiąc się ciągnęły, pisemne, ustne, potem wyniki, zawodowy egzam. Jakoś z takim spokojem i powagą się to wszystko odbywało. A studia to raz, dwa. Szybka sesja (zaskakująco!), drobne potknięcia (jakżeby inaczej?), odrobina stresu. Potem niecały tydzień przerwy, kilka dni (i nocy) niesamowitej harówki nad materiałami, przygotowanie do obrony, która dziwnie szybko pojawiła się na horyzoncie i... to już dzisiaj.

Read more...

February 2012
M T W T F S S
January 2012March 2012
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29