Skip navigation.

Bardzo prywatnie

Mało poważnie

Posts tagged with "wsb"

Great Train Robbery

, , , ...

Nadeszła pora na kolejny wpis na moim legendarnym blogu p: Dzisiejszy post jest jednak szczególny i specjalny. Po pierwsze dotyczy największego wydarzenia w moim życiu, jakie ma miejsce w tym roku. Po drugie znowu minęło trochę czasu, znowu poleciałem w kulki, ale(!)... nie zapomniałem. Ot, zbierałem ciekawszy materiał do opisania. Mam nadzieję, że dziś wreszcie będzie nieco krócej a treściwiej. Zapraszam moich przyjaciół, wiernych czytelników, do lektury.

Poniedziałki znowu są z@jeb!$te

Chcąc upewnić się, że na pewno maturę zdawałem trzy lata temu :faint:, zajrzałem do swojego wielkiego archiwum postów i faktycznie. A dziś? Dziś kolejne wielkie wydarzenie. Jak grom z jasnego nieba uderza we mnie koniec studiów. Tak. Trzy lata już minęły odkąd wyruszyłem na podbój WSB. Bardzo zrzyłem się z tymi murami, z ludźmi, a dzisiaj słyszę nagle, że... już nie mogę się legitymacją posługiwać, bo jestem absolwentem. Takie pożegnanie :wink: Szczerze, naprawdę zaskoczyło mnie tempo w jakim to wszystko się odbyło. Kiedy technikum kończyłem to te matury cały miesiąc się ciągnęły, pisemne, ustne, potem wyniki, zawodowy egzam. Jakoś z takim spokojem i powagą się to wszystko odbywało. A studia to raz, dwa. Szybka sesja (zaskakująco!), drobne potknięcia (jakżeby inaczej?), odrobina stresu. Potem niecały tydzień przerwy, kilka dni (i nocy) niesamowitej harówki nad materiałami, przygotowanie do obrony, która dziwnie szybko pojawiła się na horyzoncie i... to już dzisiaj.

Read more...

Lubisz to suko!

, , , ...

Ten tytuł miał otwierać poprzedni post, ale zapomniałem go tam wsadzić, a teraz nie wypada już edytować p: Co oznacza nie będę tłumaczył. Kto wie ten wie.

Znów mi się udało

Nieczęsto wygrywa się w konkursach, więc wypadałoby się pochwalić jak już. Dziś i jutro na chorzowskim wydziale WSB organizowane są Targi Pracy 2009. Uczelnia organizuje taki event co roku i zawsze składa się on z dwóch dni. Pierwszego ma miejsce specjalna konferencja, w ramach której zaproszeni goście (najczęściej przedstawiciele świata biznesu oraz administracji, czyt. urzędasy) nawijają o rynku pracy. Drugiego dnia ma miejsce część wystawiennicza, że tak to nazwę, w ramach której studenci mogą odwiedzić stoiska pracodawców rozstawione w obrębie budynku.

Słuchacze dzisiejszej konferencji, przed wejściem na aulę, zobligowani byli do wypełnienia podejrzanej ankiety, będącej jednocześnie deklaracją uczestnictwa w jakimś jeszcze bardziej podejrzanym projekcie. Nie wiem o co chodziło, bo nikt łaskawie tego nie wytłumaczył, ale wypełniliśmy i w ciemno podpisaliśmy. A jeśli to wyrok śmierci?! :eyes: Nie no. Na koniec konferencji, gdy wszyscy którzy mieli coś do powiedzenia skończyli nawijać, odbyło się zapowiadane losowanie nagród spośród wszystkich osób, które wypełniły ankietę. Do zdobycia były cztery, najnowsze, fascynujące książki prof. Grzegorza Kołodki (btw. skądś chyba kojarzę tego gościa... :yuck: ), a poza tym siedem pendrive'ów, trzy "empetrzytrójki" Creative Zen i cyfrówka Kodak Easy Share. Mnie i jeszcze jednemu kumplowi z grupy w udziale przypadły pendrive'y. Niezłe osiągnięcie IMO, biorąc pod uwagę, że w urnie (?), z której Dziekan losował ankiety było ich ponad sto.

Read more...

Revolving Doors

, , , ...

Myśleli, że odszedł, zapomniał, porzucił. Ale nie. Wróciłem, pamiętam i... oto jest: nowy post. Mógłbym udawać wielce skruszonego i nawet zasugerować, że niektórzy pewnie chcieliby mnie widzieć nabitego na pal, ale nie - tak nie będzie. Po pierwsze dlatego, że prawie wszyscy mają w dupie ten blog i to co i o czym na nim piszę, a po drugie dlatego, że faktycznie: nie jestem skruszony. Czuję się po prostu dziwnie, może nawet trochę mi smutno, że tak długo nic tu nie pisałem. Bo lubię pisać. Nie skłamię jeśli powiem, że nie pisałem, bo dużo się działo i nie skłamię też jeśli powiem, że nie pisałem, bo dużo się obijałem.

Minęło raz, dwa, trzy... siedem... cholera, dziewięć ojapierdole dwanaście miesięcy. No dobra - ROK, prawie. Tyle wody w rzece upłynęło, ale ja nie mam proporcjonalnie więcej do napisania. Jak zwykle miałem na pulpicie małą listę ToDo, z której teraz skorzystam. Taki spryciarz :wink: A jak. Wspominając o obijaniu się oczywiście należało podciągnąć pod to również aktualizowanie owej listy, ale to co miało miejsce od wakacji pamiętam jeszcze w miarę wyraźnie, więc na szybko zrobiłem mały update i proszę.

Dobra. To laptop na kolana, nogi wyciągnięte, światła przygaszone, Rhythmbox odpalony. Zaczynamy.

Read more...

You Used To Hold Me So Tight

, , , ...

Cześć! Witam wszystkich to czytających w nowym roku i składam spóźnione życzenia :whistle: Pozdrawiam szczególnie tych, którzy szczerze się stęsknili za mną (lub nawet jedynie za moimi wypocinami p: ). Nie wiem czy tym razem pobiłem już swój prywatny rekord w długości odstępu czasowego od ostatniego posta, ale muszę przyznać iż niewątpliwie mamy za sobą niezłą dziurę - wszak poprzednia notka została tu zamieszczona chyba jeszcze przed erą naszo-klasową :left:

Co zmieniło się od tego momentu? W sumie niewiele - nadal mam sporo wydarzeń z życia do opisania. Zaś tutaj na blogu część spraw zostaje po staremu (m.in. muzyczne tytuły wpisów i ostatnio wdrożony podział tematyczny posta), ale wprowadzam też kolejną nowość. Od teraz będę wykorzystywał jeszcze jedną opcję dostępną na My.Opera (istnieje ona od dość dawna - mam jakieś dziwne opory do nowości :o: ), czyli intro. Będzie się w nim pojawiał krótki wstęp, natomiast po kliknięciu na link poniżej przeczytacie resztę. Przy okazji trochę skróci mi się strona główna, dzięki czemu będę mógł upchnąć na niej więcej niż 3 ostatnie notki. Może być? Musi p: No, to jedziemy.

Read more...

Download Opera, the fastest and most secure browser
December 2009
M T W T F S S
November 2009January 2010
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31