Wednesday, 25. March 2009, 19:31:40
Ten tytuł miał otwierać poprzedni post, ale zapomniałem go tam wsadzić, a teraz nie wypada już edytować
Co oznacza nie będę tłumaczył. Kto wie ten wie.Znów mi się udałoNieczęsto wygrywa się w konkursach, więc wypadałoby się pochwalić jak już. Dziś i jutro na chorzowskim wydziale WSB organizowane są
Targi Pracy 2009. Uczelnia organizuje taki event co roku i zawsze składa się on z dwóch dni. Pierwszego ma miejsce specjalna konferencja, w ramach której zaproszeni goście (najczęściej przedstawiciele świata biznesu oraz administracji, czyt. urzędasy) nawijają o rynku pracy. Drugiego dnia ma miejsce część
wystawiennicza, że tak to nazwę, w ramach której studenci mogą odwiedzić stoiska pracodawców rozstawione w obrębie budynku.

Słuchacze dzisiejszej konferencji, przed wejściem na aulę, zobligowani byli do wypełnienia podejrzanej ankiety, będącej jednocześnie deklaracją uczestnictwa w jakimś jeszcze bardziej podejrzanym
projekcie. Nie wiem o co chodziło, bo nikt łaskawie tego nie wytłumaczył, ale wypełniliśmy i w ciemno podpisaliśmy. A jeśli to wyrok śmierci?!

Nie no. Na koniec konferencji, gdy wszyscy którzy mieli coś do powiedzenia skończyli nawijać, odbyło się zapowiadane losowanie nagród spośród wszystkich osób, które wypełniły ankietę. Do zdobycia były cztery, najnowsze, fascynujące książki
prof. Grzegorza Kołodki (btw. skądś chyba kojarzę tego gościa...

), a poza tym siedem pendrive'ów, trzy "
empetrzytrójki" Creative Zen i cyfrówka Kodak Easy Share. Mnie i jeszcze jednemu kumplowi z grupy w udziale przypadły pendrive'y. Niezłe osiągnięcie IMO, biorąc pod uwagę, że w urnie (?), z której Dziekan losował ankiety było ich ponad sto.
Read more...