Skip navigation.

Log in | Sign up

Smakuję świat

...a w środku parskam śmiechem

Posts tagged with "piosenki mojego życia"

Red Hot Chili Peppers, "Snow (Hey Oh)"

, ,

Piosenka dokoptowana do kanonu dnia 22 kwietnia 2008 roku (chociaż myślałam o tym już dużo wczesniej) - drugi na liście kawałek kalifornijskiego kwartetu RHChP. Dziwne to, bowiem RHChP okazuje się jedynym zespołem, który się powtarza. "Stadium Arcadium" to zdecydowanie jeden z ich najsłabiej poznanych przeze mnie albumów.
"Snow" to piosenka - perełka. Pamiętam, jak usłyszałam ja po raz pierwszy- był sam koniec listopada 2006 roku, wracaliśmy w nocy z koleżanką i kolegą z wypadu do Dragona, a ten kawałek leciał w radiu. Pamiętam, że aż huczało mi w głowie, bo Rychu zgłośnił radyjo maksymalnie
Potem tej piosenki przez jakiś czas nie było, pojawiła się dopiero w wakacje 2007 roku, kiedy zaczęłam biegać. Nie pamiętam, gdzie ją usłyszałam, ale musiało wysąpić jakieś "ogniwo zapalne", bo Natki słuchanie muzyki tak właśnie się najczęściej zaczyna. Wrzuciłam ją na iPoda i tak się zaczęło - obok The Killers "All These Things That I've Done" "Snow" stała się piosenką zeszłorocznego lata. Ale wtedy jescze była po prostu podobającym się kawałkiem, czymś więcej stała się parę tygodni temu. Towarzyszyła mi oczywiście przez te wszystkie miesiące, ale raczej rzadziej niż częściej. Kilka tygodni temu, po kolejnym przełomie w moim zyciu, znowu ją znalazłam. A może nie tyle znalazłam, ile po wszystkich różnorakich przejściach, pojawiły się w mojej głowie słowa: "Close to decide that the things that I've tried were in my life just to get high on, when I sit alone come get a little known, but I need more than myself this time, step from the road to the sea, to the sky and I do believe that we rely on when I lay it on come get to play it on all my life to sacrifice..."
I nagle się okazało, że to jest kawałek o wszystkim, co do tej pory działo się w moim zyciu! O tych wszystkich głupich błędach, które - jeśli gdzieś pozostały - to tylko w mojej pamięci, o wszystkich niechcianych wydarzeniach, utraconych przyjaciołach, zranionych luziach, straconych dniach, wybuchach złości. I że pod tym wszystkim jest jeszcze to coś. "White as snow". "Snow" Stała się piosenka terapeutyczną, słuchałam jej po kilkanaście razy dziennie. Niesamowita jest także idea teledysku - przynajmniej tak, jak ja ją rozumiem. To jeden z tych kawałów, które oglądam z szerokim usmiechem widząc, jak usmeichają się inni.
A piszę o tym dzisiaj dlatego, że dzisiejszy dzień jest pierwszym dniem reszty mojego życia (:wink:).

Coldplay, "Yellow"

, , , ...

Ostatnia z Dziewięciu Piosenek, o której - z różnych względów - nie mogłam wcześniej napisać. Będzie nie tylko o tych względach, będzie też trochę o innych sprawach związanych z Coldplay'em.

Płytę "Parachutes" poznawałam będąc na pierwszym roku studiów, w październiku 2003 roku, wraz z poznawaniem wydanej kilka miesięcy wcześniej "A Rush of Blood to the Head". Ale to nie "Yellow" najpierw zwróciło moją uwagę. Yellow pojawiło się parę miesięcy później.

W chwili, w której okazało się, że ta piosenka najlepiej wyraża moje uczucia w jednej konkretnej sytuacji.

Potem pojawiło się więcej takich piosenek, jednak "Yellow" pozostaje najbardziej chyba specyficzna z nich wszystkich. Zanim zobaczyłam teledysk, miałam konkretną wizję tego, jak ten kawałek powinien "wyglądać", oczywiście było tam wieczorne miasto, świecące się na żółto lampy i spacer ulicą. Tak to widziałam. Teledysk rozwiał wszelkie moje wyobrażenia dotyczące świateł, ulic i wieczornego miasta... (dlatego właśnie teledysku nie zamieszczę, jednakowoż jeśli ktoś odczuwa potrzebę obejrzenia go, może zrobić to na nieśmiertelnym YouTube)

"Yellow" mogłabym opisać najróżniejszymi epitetami, ale kilka z nich mieści w sobie wszystko - ta piosenka jest niesamowicie radosna, uśmiechnięta, pełna energii, którą tak naprawdę wyzwala tylko jedno uczucie. Muzyka Coldplay'a od kilku lat jest muzyką mojego życia, ale tylko "Yellow", które do najważniejszych moich piosenek włożyłam dwa lata temu podczas pobytu na wakacjach w Nowym Jorku, słuchane jest w jednej, konkretnej sytuacji.

Tej piosenki po prostu świetnie się słucha, kiedy jest się szczęśliwie zakochanym :-D05-Yellow.mp3

Tori Amos, "Hey Jupiter"

, ,

Z tą piosenką mam pewien problem. Problem polega na tym, że zupełnie nie wiem, jak o niej pisać. Tori wydała ją na płycie "Boys for Pele" w styczniu 1996 roku. Płyta ponoć była nagrywana w irlandzkim kościele Delgany w hrabstwie Wicklow. Teksty opierały się na religii, kulturze, mitologiach, a sam pomysł na płytę narodził się po rozstaniu z Erikiem Rosse, kiedy piosenkarka pojechała na Hawaje i zapoznała się z tamtejszą mitologią. Tam usłyszała o bogini Pele - bogini ognia, błyskawic, wulkanów i przemocy, symbolu kobiecej siły.

Z "Hey Jupiter" mam problem, bo nie wiem, co o tej piosence myśleć. To jeden z kawałków, których nie da się spokojnie słuchać, a przynajmniej ja tego nie potrafię. Ogromnie smutny nie tylko w warstwie tekstowej, ale także w muzycznej. O tym, co pozostawia po sobie miłość, albo może raczej, czego nie pozostawia. I że nic się na to nie da poradzić.

No one's picking up the phone
Guess it's me and me
And this little masochist
She's ready to confess
All the things that i nerver thought
That she could feel and

Hey Jupiter
Nothings been the same
So are you gay
Are you blue
Thought we both could use a friend
To run to
And I thought you'd see with me
You wouldn't have to be something new

Sometimes I breathe you in
And I know you know
And sometimes you take a swim
Found your writing on my wall
If my hearts soaking wet
Boy your boots can leave a mess

Hey Jupiter
Nothings been the same
So are you gay
Are you blue
Thought we both could use a friend
To run to
And I thought I wouldn't have to keep
With you
Hiding

Thought I knew myself so well
All the dolls I had
Took my leather off the shelf
Your apocalypse was fab
For a girl who couldn't choose between
The shower or the bath

And I thought I wouldn't have to be
With you
A magazine

No one's picking up the phone
Guess it's clear he's gone
And this little masochist
Is lifting up her dress
Guess I thought I could never feel
The things I feel
Hey Jupiter

To piosenka, która ryje psychikę po pierwszym przesłuchaniu, którą mam odłożoną w specjalnym katalogu, której nie potrafię słuchać, kiedy nie mam potwornego doła. Ponadto wiążą się z nią ludzie, miejsca i sytuacje - jak z całą resztą, tylko, że z Tori w jakiś szczególny sposób. Jest zbyt smutna, żeby słuchać jej na co dzień. Ale moim skromnym zdaniem, jest najlepszym i najpiękniejszym ze wszystkiego, co udało się Tori stworzyć. I nie jestem jedyna osobą, która tak uważa.



10.Hey Jupiter.mp3