Skip navigation

Lost password? | Help

smietnik...

...a little bit of everything

zachod = cywilizacja ?

, ,

Kilka dni temu zakonczyla sie wizyta moich rodzicow w Irlandii.
Oczywiscie oboje byli zachwyceni, wszystko jest tu inne, lepsze(?). Troche ich obwiezlismy po roznych miejscach w kraju, no i oczywiscie nie ominela ich wizyta u rodzicow mojej nieco gorszej polowki :wink:

Oni maja wlasne auto i tez troche pokazali nam z okolic. Ale moj tato najbardziej nie mogl sie nadziwic, ze wszyscy tu sa tacy mili dla siebie na drodze. Ustepuja sobie drogi, nie pedza, nie wyprzedzaja po wariacku. Jezdza tak spokojnie, ze moglby zasnac za kierownica.

Gdy wrocili do domu, zadzwonili i jeszcze sobie poplotkowalysmy z mama. Najbardziej jednak rozbawilo mnie stwierdzenie, ze tato tak sie przejal irlandzkim zachowaniem na drodze, ze jechal bardzo spokojnie i nawet mniej wyklinal*.

Ciekawe, czy na wszystkich pobyt na zachodzie wplywa tak cywilizujaco? i ciekawe na jak dlugo...



* Tatus niestety nieco szaleje i nie skapi innym uzytkownikom drogi kasliwych uwag(dziwne, ze sie jeszcze nie zorientowal, ze jedynymi osobami ktore go slysza sa pasazerowie), no i naduzywa slowa na k* :rolleyes:

Versuchskaninchen p. VIEurovision 2008

Comments

Mona 10. May 2008, 09:36

:smile:
Nie wierzę :smile: Że Irlandczycy spokojnie jeżdżą? Mtaa :smile:
Jeszcze mi powiedz, że używają kierunkowskazu ;P

Ja bym powiedziała, że jeżdżą inaczej, bo swoje odpały też mają P:



A, przypominam, jutro sesja ;P

Mira 10. May 2008, 14:12

hyhyh ja tam wychodze z zalozenia, ze nie wazne na ile prawdziwe jest jakies zjawisko tylko jaki ma wplyw na ludzi. jesli pobyt tutaj choc troche ucywilizuje mi tatusia to moze byc :wink:


a o sesji pamietam :D

Write a comment

You must be logged in to write a comment. If you're not a registered member, please sign up.