Tlusty Czwartek
Thursday, 19. February 2009, 12:53:42
Jakos tak sie zazwyczaj dziwnie sklada, ze Tlusty Czwartek zaskakuje mnie swoim nadejsciem. Najczesciej nadchodzi, a ja z gazety lub radia dowiaduje sie, ze oto jest, a ja wtedy w panice pedze do najblizszej cukierni po tradycyjnego paczka.
W tym roku cud - dowiedzialam sie kilka dni przed i w teorii mialam mnostwo czasu przygotowac sie na jego nadejscie. Niestety tylko w teorii, bo z praktyka u mnie srednio. Przede wszystkim w tym barbarzynskim kraju, w ktorym przyszlo mi mieszkac, nie maja tradycji Tlustego Czwartku. No i oczywiscie nie maja drozdzy(bo primo: kobiety tutaj nie pieka, tylko ida do sklepu i kupuja gotowce, a po drugie primo to jak juz maja(w nielicznych sklepach), to tylko instanty). Mlody rowniez nie mial czasu na wizyte w polskim sklepie, wiec postanowilam poszukac przepisu bez drozdzy. I ku mojemu zdziwieniu znalazlam taki, ktory wyglada zachecajaco.
Przepis znalazlam na blogu "brudnopis: cudawianki w kuchni". Wklejam, bo jak nie to pewnie zgubie ^^
A po drugie to moze kogos tym przepisem poratuje
Moze Mona sie skusi? 
Uwaga, wklejam:
mini paczki bez drozdzy:
(sztuk 66)
50 gram masla
jedno jajko
cztery lyzki cukru
opakowanie cukru waniliowego
poltorej szklanki maki
1 i 1/2 lyzeczki proszku do pieczenia
1/8 litra mleka
jajko zmiksowalam z maslem, dodajac oba rodzaje cukru. nastepnie dodalam make wymieszana z proszkiem do pieczenia i na koniec mleko. miksowalam na gladka mase. ulepilam z niej kule. dzielilam ja na male czesci, podsypujac maka. rozciagalam je reka, nie walkowalam walkiem. kiedy byly juz mniej wiecej o grubosci polowy centymetra wycinalam kieliszkiem kolka. nastepnie dzielilam te kolka na dwie czesci i lepilam z nich mini kuleczki rekoma. paczuszki maja byc malutkie, bo tylko takie swietnie sie usmaza.
a smazylam je na bardzo rozgrzanym glebokim oleju. i na malym ogniu oczywiscie! po wysuszeniu z nadmiaru tluszczu na papierze kuchennym, posypywalam je cukrem pudrem.

Wymyslilam nowa tradycje: Tlusta Sobota
W tym roku cud - dowiedzialam sie kilka dni przed i w teorii mialam mnostwo czasu przygotowac sie na jego nadejscie. Niestety tylko w teorii, bo z praktyka u mnie srednio. Przede wszystkim w tym barbarzynskim kraju, w ktorym przyszlo mi mieszkac, nie maja tradycji Tlustego Czwartku. No i oczywiscie nie maja drozdzy(bo primo: kobiety tutaj nie pieka, tylko ida do sklepu i kupuja gotowce, a po drugie primo to jak juz maja(w nielicznych sklepach), to tylko instanty). Mlody rowniez nie mial czasu na wizyte w polskim sklepie, wiec postanowilam poszukac przepisu bez drozdzy. I ku mojemu zdziwieniu znalazlam taki, ktory wyglada zachecajaco.
Przepis znalazlam na blogu "brudnopis: cudawianki w kuchni". Wklejam, bo jak nie to pewnie zgubie ^^
A po drugie to moze kogos tym przepisem poratuje
Uwaga, wklejam:
mini paczki bez drozdzy:
(sztuk 66)
50 gram masla
jedno jajko
cztery lyzki cukru
opakowanie cukru waniliowego
poltorej szklanki maki
1 i 1/2 lyzeczki proszku do pieczenia
1/8 litra mleka
jajko zmiksowalam z maslem, dodajac oba rodzaje cukru. nastepnie dodalam make wymieszana z proszkiem do pieczenia i na koniec mleko. miksowalam na gladka mase. ulepilam z niej kule. dzielilam ja na male czesci, podsypujac maka. rozciagalam je reka, nie walkowalam walkiem. kiedy byly juz mniej wiecej o grubosci polowy centymetra wycinalam kieliszkiem kolka. nastepnie dzielilam te kolka na dwie czesci i lepilam z nich mini kuleczki rekoma. paczuszki maja byc malutkie, bo tylko takie swietnie sie usmaza.
a smazylam je na bardzo rozgrzanym glebokim oleju. i na malym ogniu oczywiscie! po wysuszeniu z nadmiaru tluszczu na papierze kuchennym, posypywalam je cukrem pudrem.

Wymyslilam nowa tradycje: Tlusta Sobota














