Co będzie.?
Saturday, 28. March 2009, 10:13:29
Leżę lekko chory. Przeziębiłem się więc mam trochę czasu na opisanie tego co się wydarzyło w ciągu ostatniego pół roku
Oczywiście żartuję.
Od miesiąca mam urlop (zaległy – jeszcze sprzed roku). Co ciekawe zamiast się opieprzać jak miło to się nawet uczę. Byłem nawet na dwóch nieobowiązkowych kursach !!!!.
Dobrze mi zrobił np. taki pobyt w Otwocku u sióstr zakonnych. Trochę się czułem jak jakiś Wałęsa w Arłamowie.
Wziąłem się też za siebie. Sezon sportowy już zaczęty. Mimo śniegu biegam (pewnie dlatego się przeziębiłem), raz w tygodniu pływam, 2x siłka i worek i raz na 2 tygodnie dzień na snowboardzie. Przypominam ze mam urlop
.
Aha dodatkowo chodzę na wszystkie mecze Wisełki w Krakowie (kupiłem sobie karnet – a co ?). Po ostatnich tj 179. Okrągłych Derbach Krakowa stwierdzam że było warto ( Wisła - Cracovia: 4-1)
Poza tym staram się kontynuować grę na gitarze ( internet gł. YouTube jest boski jeśli chodzi o dostępność riffów itp.) naukę angielskiego z Kanadyjczykiem i hiszpańskiego z Peruwiańczykiem. Wszystko byłoby niewątpliwie bardzo OK, gdyby nie to, że kończę rezydenturę ( taki kontrakt z NFZ) w maju i nie wiadomo co dalej... Albo bezrobocie, albo praca w dodatkowych miejscach, aby zarobić na ZUS. Oczywiście mógłbym kombinować z próbą zdobycia jakiegoś etatu, ale od września chcę iść na urlop, żeby się dobrze przygotować do egzaminu w październiku, po którym pomyślę o wyjeździe.
Kto mi da etat na takich warunkach???
Dostałem jeszcze propozycję etatu asystenckiego, ale za takie pieniądze, że chyba lepiej byłoby pracować na budowie. Więc nie wiem co będę robił za miesiąc i przez kolejne pół roku.
Może poćwiczę windsurfing..?
Oczywiście żartuję.
Od miesiąca mam urlop (zaległy – jeszcze sprzed roku). Co ciekawe zamiast się opieprzać jak miło to się nawet uczę. Byłem nawet na dwóch nieobowiązkowych kursach !!!!.
Dobrze mi zrobił np. taki pobyt w Otwocku u sióstr zakonnych. Trochę się czułem jak jakiś Wałęsa w Arłamowie.
Wziąłem się też za siebie. Sezon sportowy już zaczęty. Mimo śniegu biegam (pewnie dlatego się przeziębiłem), raz w tygodniu pływam, 2x siłka i worek i raz na 2 tygodnie dzień na snowboardzie. Przypominam ze mam urlop
Aha dodatkowo chodzę na wszystkie mecze Wisełki w Krakowie (kupiłem sobie karnet – a co ?). Po ostatnich tj 179. Okrągłych Derbach Krakowa stwierdzam że było warto ( Wisła - Cracovia: 4-1)
Poza tym staram się kontynuować grę na gitarze ( internet gł. YouTube jest boski jeśli chodzi o dostępność riffów itp.) naukę angielskiego z Kanadyjczykiem i hiszpańskiego z Peruwiańczykiem. Wszystko byłoby niewątpliwie bardzo OK, gdyby nie to, że kończę rezydenturę ( taki kontrakt z NFZ) w maju i nie wiadomo co dalej... Albo bezrobocie, albo praca w dodatkowych miejscach, aby zarobić na ZUS. Oczywiście mógłbym kombinować z próbą zdobycia jakiegoś etatu, ale od września chcę iść na urlop, żeby się dobrze przygotować do egzaminu w październiku, po którym pomyślę o wyjeździe.
Kto mi da etat na takich warunkach???
Dostałem jeszcze propozycję etatu asystenckiego, ale za takie pieniądze, że chyba lepiej byłoby pracować na budowie. Więc nie wiem co będę robił za miesiąc i przez kolejne pół roku.
Może poćwiczę windsurfing..?








