Tuesday, October 23, 2007 8:02:02 PM
hosting, domenomania, kylos, pad
To już przesada! Poniedziałek (wczoraj) - ponad godzinny pad przed południem. Dzisiaj - półgodzinny pad przed południem - również koło godz. 11. A o godzinie 18:30 - pad, serwer leży do tej pory i pewnie dopiero jutro rano naprawią. Skur****ny!!!!!!
Napisałem przed chwilą maila do Kylos.pl - szybko odpowiedzieli. Pakiet, jaki mnie interesuje, wycenili na 229 zł, tylko nie wiem czy jest to cena netto, czy brutto. Ale tak czy inaczej taniej niż w zasranej domenomanii. Blink mnie zaprosił na swój serwer, ale nie wiem czy skorzystam: warunki oferuje atrakcyjne, naprawdę, ale bez cPanelu (albo tym podobnego ustrojstwa) nie skusi mnie

A wracając do domenomanii: wczoraj ponowiłem pytanie z piątku, w końcu odpowiedzieli, ale... odpowiadają do teraz! Spamują skrzynkę - już ponad 30 maili dostałem (z tą samą treścią, rzecz jasna) i nie tylko mi tak spamują. Napisałem o tym na forum PiO i innym też takie maile przychodzą. To ma być profesjonalizm??? To jest PARODIA!!! Jak tylko będzie czas, biorę konto testowe w Kylosie, przenoszę stronę (ponad 1 GB uploadu mnie czeka :/), w międzyczasie zapłacę Kylosowi (Martin tam jest i chwali, jemu wierzę) i spierdalam z Domenomanii. Nie ma wyproś: dziś to już jest przegięcie. Przenoszą te serwery i przenieść nie mogą. Poprzednim razem wyszła klapa: przez chwilę ich dns-y wskazywały na nowe serwery we Wrocku (po IP-ku widziałem, najprawdopodobniej ta sama serwerownia, co i365.pl), ale tej samej nocy jeszcze wszystko wróciło do stanu przed przepisaniem DNS-ów, czyli znowu Trójmiasto i padaka :/ Już im w nic nie wierzę.
Thursday, September 27, 2007 2:27:56 AM
serwery, hosting, blog
Właśnie przenoszą. Koło 22 strona przestała działać, a na głównej pisało, że konto zablokowane

Ciekawe za co sami się zbanowali. Zadzwoniłem na alarmowy nr i pytam WTF? Gość tłumaczy, że przepisali DNS-y i trzeba poczekać, aż się odświeżą. Pytam, czy przenieśli już wszystkie serwery do Wrocławia (dwa tygodnie temu mieli się z tym uporać, no ale cóż: lepiej późno niż wcale). Sprawdziłem pingi: domena strony głównej firmy hostingowej pokazuje Wrocław, podczas gdy wszystkie inne nadal Gdańsk (czyli stare DataCenter). Czekam, czekam. Oby (odpukać w niemalowane) nie zjebali sprawy, bo dość już mam padów, a jak zepsują to pewnie do niedzieli będą naprawiać.
Gdybym wiedział, to tuż przed przerwą zrobiłbym sobie kopię zapasową baz danych. Robie codziennie rano, a ciul wie, czy będą synchronizować dane na nowych serwerach czy oleją i będzie ostatnia kompia zrobiona z automatu. Do phpMyAdmina nie można wejść, mam nadzieję, że bazy będą z danymi z chwili przepisania domen. Bo jak nie, to kilkanaście (a może nawet kilkadziesiąt) komentarzy mi przepadnie :/
Tuesday, September 18, 2007 10:51:00 PM
adds, block, opera, flash
Dopóki korzystałem z Norton Internet Security, nie narzekałem na reklamy. Jednak od jakiegoś czasu jestem szczęśliwym użytkownikiem GNU/Linuksa i żaden Norton nie wchodzi w grę. I dobrze, choć nie raz do szału doprowadzają mnie reklamy na stronach www, przede wszystkim te wykonane w technologii flash. Jako, że nie posiadam żadnej zewnętrznej aplikacji blokującej takowe, postanowiłem przyjrzeć się temu, co oferują przeglądarki Firefox i Opera. Internet Explorera nie biorę pod uwagę z dwóch powodów: po pierwsze na każdym kroku odradzam ten wymysł Microsoft'u, a po drugie na Linuksie nie mam IE. Zatem jaką bronią przeciwko reklamom dysponuje Firefox i Opera?
całość znajdziecie
tutaj
Tuesday, September 18, 2007 10:35:44 PM
hello world
I oto nadeszła ta pochmurna noc, kiedy to postanowiłem założyć sobie operowego bloga

Dokończę piwo, to dokończe ten wpis

Mam już jednego, a właściwie jest to
moja strona prywatna, ale co mi tam - od przybytku łepetyna nie boli

Najważniejsze to myśleć pozytywnie