Wednesday, 30. September 2009, 21:46:20
Witam. Dziś trochę nietypowo.
Ten wpis powstał za namową Jurgiego...
Ale do rzeczy:
Jak tanim kosztem uzyskać coś kosztownego, czyli domowej produkcji rozpraszacz światła z wymiennym ekranem i regulowanym kątem pochylenia
Każdy, kto choć trochę interesuje się fotografią, zwłaszcza makro (choć i czasem portretem), spotkał się zapewne z pewną niedogodnością związaną z błyskiem lampy. Chodzi o wszelkie przepalenia, błyski, zbędne cienie itp. Aby tego uniknąć wystarczy niecałe 2 zł i kilka minut pracy.
(Z)użyte zateriały:
rozpraszacz - tacka spożywcza - coś co można określić jako sprasowany styropian tudzież jakaś bliżej nieokreślona pianka grubości ok 2-3 mm... (oczywiście można użyć kawałka białego jednorazowgo tależyka, mlecznej plexi itp. Każdy z tych materiałów powtrzymuje/przepuszcza inną ilość swiatła).
"
klamerka" - kawałek pudełka od CD.
Całkowity koszt: max 1,50 zł

(no chyba, że nie będą chcieli sprzedać 1 sztuki tacki, wówczas cena rośnie)
Zamontowane ustrojstwo wygląda tak:

Sama klamerka w sankach lampy błyskowej prezentuje się następująco:

A teraz mała próbka rozpraszacza:
Zdjęcia poniżej są "surowe" - jedyna obróbka to zmniejszenie rozdzielczości. Kompozycja też pozostawia sporo do życzenia. Ustawienie parametrów aparatu identyczne na obu fotkach, tzn "priorytet przysłony" - tryb A.
Zdjęcie 1.
Jak widać, bez użycia upgradu.

Cień rzucany przez obiektyw całkowicie dyskwalifikuje zdjęcie. Natomiast kwestia cienia za obiektem - cóż, to zależy w głównej mierze od widzimisię fotografa i/lub pomysłu na kompozycję.
Zdjęcie 2.
Z użyciem rozpraszacza.

Wyszło co prawda trochę ciemniejsze, jednak brak jest cieni i przepaleń na obiekcie. Natomiast co do jasności, to zakładam, że każdy potrafi sobie, w miarę potrzeb i gustu, to skorygować - już na poziomie robienia zdjęcia, ewentualnie później podczas obróbki na komputerze.