Donek Tusk wagarował
Thursday, 8. November 2007, 06:31:21
Artykuł skopiowany z gazeta.pl
Donek Tusk wagarował - wspomina Kretkowska
Na studniówkę Donald wniósł wódkę w bębnie perkusisty - kandydata na premiera wspomina radna Katarzyna Kretkowska, szkolna koleżanka Donalda Tuska
Katarzyna Kretkowska: - Najpierw uczyłam się w "trójce" w Gdyni, a potem przeniosłam się do Gdańska. Wcześniej - właśnie w "trójce"- poznałam jednak żonę Donalda - Małgosię. Również z nią byłam w jednej klasie, była wtedy bardzo nieśmiała i małomówna. Z Donaldem poznali się na studiach. W jednej klasie z Donaldem byłam przez jakieś półtora roku, w klasie trzeciej i czwartej. To była klasa humanistyczna, mieliśmy ciekawą polonistkę. Donald wyglądał wtedy zupełnie inaczej, bo miał bujne włosy. Nosił fryzurę w stylu afro.
Podobno przypominał Jimmiego Hendriksa?
- Tak. Donald był bardzo sympatyczny jako kolega. I inteligentny.
Pamięta Pani coś wesołego, przeżytego razem?
- Klasa była bardzo wesoła, imprezowa. Wszyscy wagarowali, regularnie chodziliśmy tylko na polski.
Tusk też wagarował?
- Też.
Podobno na wagarach popalał papierosy?
- Ja papierosów nie paliłam, więc tego nie wiem.
Ale o słabości Donka do taniego wina coś pani wie?
- Wtedy - w połowie lat 70. - nie było innego wina, niż tanie. Jeśli już się coś piło, to Egri Bikaver. Więc jeśli chodziło się na prywatki, to było tam głównie tanie wino. Ale piło się wtedy mniej alkoholu niż dzisiaj.
Donald był dobrym kolegą?
- Bardzo dobrym.
A jakim był uczniem?
- Dobrym, inteligentnym. W naszej klasie polonistka posadziła uczniów w ten sposób, że z jednej strony siedzieli humaniści, a z drugiej - niehumaniści. Donald siedział wśród humanistów. Chodziliśmy czasem na dobre filmy. Pamiętam też jakiś incydent z wyrzuceniem "Dziennika Batyckiego" do Motławy, ale nie wiem, czy Donald w tym uczestniczył.
Pierwsze wybory w życiu Donalda Tuska to był start w wyborach na przewodniczącego samorządu szkolnego. Podobno po porażce Donald Tusk się popłakał...
- Słabo to pamiętam. Być może... Ale kiedy mi pan o tym mówi, coś mi się przypomina.
Czy już wtedy Donald Tusk zdradzał zainteresowania polityczne?
- To były jednak inne czasy! Maturę zdawaliśmy w 1976 r. Na pewno Donald nie był wielbicielem systemu, w którym wtedy żyliśmy. Drugi obieg, "Latający Uniwersytet" - to wszystko pojawiło się dopiero po Radomiu, więc my zetknęliśmy się z tym dopiero na studiach.
Podobno Donald Tusk nieźle parodiował milicjanta w jednym ze szkolnych przedstawień?
- Tego nie pamiętam. Pamiętam natomiast, że na studniówkę Donald wniósł wódkę w bębnie perkusisty. To wszystko było jednak niewinne. Podczas naszych prywatek mieliśmy jedną butelkę wina na wiele osób. Nikt się nie upijał. Chociaż... pamiętam, że na mojej osiemnastce już po maturze, w czerwcu, był też Donald. To była duża impreza całonocna i wtedy była wódka - czym byliśmy zaskoczeni. Wódka była ukryta w różnych dziwnych miejscach, aby starczyło na całą noc - w zegarze ojca, w pralce automatycznej.
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań


