Skip navigation.

Wierszydła i Tfurczość

Lecz pamiętaj, naprawdę nie dzieje się nic...

Jestem grafomanem.

Trzeba koniecznie czymś pokryć ten niesmak..

Pół roku nieruchomości.

I nic się nie zmieniło. Zatem stawiam dziś nową kolejkę, tym razem ze znikomą ilością wierszy. Za to sporo do powiedzenia z kolorowego zeszytu.
Wiem, że cierpliwość ma granice.
A grafomania szerzy się szczerbacie na potęgę, jednak.
Intuicja czasem rozgryza słowa.

Czasem piszę o sobie, czasem nie.
Więcej trzeba szukać obok słów.
W międzysłowiach.
Poza słowami.

I niezmiernie będzie mi miło za wszelkie znaki obecności, bo czasem sens przestaje istnieć wyraźnie.

A reszta przywitań plącze się po drodze.

Pozdrawiam!

Poezji sens

Jest zimno i czuć spalenizną
A w głowie świta nowy lęk
Że gdy już będę chora na świat
Przeczytają kilka wierszy
Wygryzą kilka zdań
I powiedzą:
"wpływ rozwijającej się choroby już we wczesnej młodości..."
Bo przeczuwam początek
w sobie, początek
który trwa od dawno
może wcale
słyszę niewidzialne... !

(dopisek: ale dziś nie, nie słyszałam nic, w co mogłabym uwierzyć, za to myśli rysowały mi dziś inny świat)

07.07.07

Brzydko opakowany sens.

(...)

Żyj, idź przed siebie
i uświęć milczenie
żyj i ciszy nadaj
najwyższe znaczenie
Żyj i wierz i kochaj
nie słowem, a czynem
(słowom brak wyrazu
i każde z nich zginie)
Żyj i odejdź w ciszy.
Miłując stworzenie zgaśnij, jakbyś płonął
A Bóg Cię usłyszy.

/07.07.07
czy porzucić rymy zastanowieniem

dedykowane panu B., gdy rozłożył mnie swoim światopoglądem.


Bądźmy pokrzywdzeni. Inni. Cierpiący. To takie fascynujące. To się czuje. Bądźmy wszyscy kalekami, bez kawałków wnętrza wyciosanych cierpieniem. Tak... To takie modne.
Uważaj się za lepszego gdy uważasz, że wiesz więcej.
Czynisz mnie bezsilną.
I głupią, bo szczęśliwa jestem.
Połamańce życiowe.

/29.06.07.

stwórzmy sztukę? czyżby c.d.?

Bo tobie się wydaje, że jak poznajesz człowieka, o poznajesz go takim, jakim jest naprawdę?
To błąd tak poważny, jak ufanie pozorom. Poznajesz zawsze pewną kreację, tak zwane pierwsze wrażenie, któremu ulegasz nie tylko ty, ale i ten, kto je stwarza. Widzisz człowiekia takim, jaki ci się objawia. On może wierzyć w siebie, może też umyślnie cię oszukiwać. Jednak ty masz takie samo prawo.
Pozbądź się złudzeń, nigdy nie poznasz zupełnie nikogo w ciągu jednej chwili. Żeby to uczynić musisz badać reakcje, obserwować emocje. Czasem otworzyć się na niego bezgranicznie, bo to pomaga zaufać. Mimo wszystko jednak pamiętaj zawsze, że pierwsze wrażenie bywa nieśmiertelne.

/03.06.07
bardzo proste myśli. wręcz oczywiste, niespisywalne zwyczajnie.

perpetum mobile

Strach. Prawda.
Co dzieje się ze mną? Przestraszyłam się właśnie odkurzacza.
Niebo chmurno-szare, deszczowe. powietrze czyste. Myśli niespokojne.
Chcesz pomóc komuś, napraw swoje błędy.
Przyznaj się do siebie.
Bądź czysta, gdy stajesz przed złem.
A wszystko tak trudne, tak spiralne.
Dźwięki wbijają mi się w głowę
Obrazy atakują mój umysł
Słowa potęgują zrozumienie
Zrozumienie nasila bezsilność
Bezsilność nakręca zmęcznie
Zmęczenie przypomina o marzeniach
Marzenia wprawiają w ruch serce
Sercie widzi przenikliwość oczu
Oczy przywołują wspomnienia
Wspomnienia przyciągają dźwięki
Dźwięki wbijają mi się w głowę...

Zróbmy sztuę o człowieku pustym-c.d.

Każde słowo otwieram na oścież.
Z zewnątrz dopadają mnie odgłosy świata, który swoim niezrozumieniem zmusza mnie do ciągłego pytania... Czy ja jestem człowiekiem? Czy istnieje wyższe Ja, byt, który mogę z sobą utożsamiać? Czy jednak, mimo siebie, jestem wciąż tylko kreacją z zewnątrz?
...Piszę swoje życie niczym doskonały scenariusz, każdy widzi mnie i chce mnie widzieć tylko w taki sposób, jaki mu narzucę... Czy to nie czyni mnie już Istotą nadludzką, ponadprzeciętną?
Czy w schemacie, w którym nawet normalność staje się niewytłumaczalnym pojęciem, mam w ogóle prawo, jako jednostka, domagać się wyrazistości własnego bytu?

/20.05.07.
niby-monolog.

Pamięć


Czym byłby człowiek bez pamięci?
Tak, niektóre wspomnienia bolą, rozszarpują na strzępy, przybliżają śmierć. Ale dzień taki jak ten, w swojej szarości, muzyce i rozpamiętywaniu wczoraj wydaje się, nawet jest tak nadrealny, że śmiejąc się tylko chcę wołać-trwaj chwilo!
Słowa, cisza, bliskość. Fizyczna bliskość i po prostu szczęście, że tak można. Przelotny śmiech, wielki śmiech, śmiech rzeka.
Za oknem deszcz stuka o szare niebo, wypłowiałe drzewa kołyszą się z zimna.
Trwaj chwilo, bo czym byłby człowiek bez pamięci wczoraj, bez dni zupełnie zatrzymanych w czasoprzestrzeni...


/6.5.07

Mam pomysł?

Stwórzmy sztukę o człowieku pustym.
Ale niech to nie będzie zwykle pusty człowiek. Niech to będzie człowiek obsesyjnie bojący się pustki, w gruncie rzeczy niesamowicie głęboki...
Stop-klatka.
Ktoś o osobowości wręcz oceanicznej, nagle gubiący sens. Myśli tak podle wwiercają się w duszę, że wnętrze nie wytrzymuje, człowiek się broni, ucieka od swojej głębi, aż nagle ze zdumieniem przerażony odkrywa, że spłycił swoje myśli... Że jest całkiem pusty. Na własne życzenie!
Gubi się. Odnajduje. Biegnie za sobą, zamiast na siebie poczekać. Niespokojny duch, szalony artysta.
W każdej sztuce jest coś z nas.

/26.04.07
November 2009
S M T W T F S
October 2009December 2009
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30